Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Sebastian Ścigalski – "fotograf foodowy"


12 grudnia 2011 Newsfood
Pomysł na fotografowanie jedzenia przyszedł Sebastianowi Ścigalskiemu do głowy podczas... rodzinnych śniadań.

Czy to trudna sztuka? Fotografowanie jedzenia? Trudna? Sam nie wiem… wydaje mi się, że jeśli robi się coś z pasją, efekty przychodzą same, a robienie dobrych zdjęć jest przez to prostsze. Skąd pomysł na akurat tę fotografię?  Jedzenie to codzienność każdego z nas – pomysł zrodził się więc prozaicznie, podczas  codziennego przygotowywania śniadania, z żoną i córką.  Postanowiłem zrobić po prostu kilka zdjęć. Efekt mnie zaciekawił – kilka zdjęć było niezwykle udanych, co sprawiło, że zainteresował mnie temat fotografowania żywności. Zacząłem szukać w internecie i odkryłem, że istnieją niezwykli „fotografowie foodowi”. Ich prace często wywierały na mnie wrażenie podobne do efektu oglądania malarstwa „martwej natury”. To wszystko zainspirowało mnie do dalszej pracy w tym kierunku. Czego szukasz w tych fotografiach? W tych fotografiach szukam przede wszystkim naturalności – od produktów, po narzędzia służące do przyrządzania posiłków. Uważam, że dawne przedmioty kuchenne mają w sobie coś, czego nie ma w sobie dzisiejsza masowa produkcja. Te stare przedmioty mają w sobie „ducha”. Są wykonane znacznie precyzyjniej, unikatowo, często z dbałością o najmniejsze detale. To sprawia, że połączenie naturalności i piękna tych przedmiotów z naturalnością produktów żywnościowych stwarza niepowtarzalny efekt – piękne kompozycje, które uwieczniam za pomocą aparatu. Fascynujące jest też samo „poszukiwanie” materiału, by te kompozycje tworzyć; od jakiegoś czasu odwiedzam antykwariaty  wyszukując stare kulinarne narzędzia „z duszą”. Idąc do supermarketu, też patrzę na produkty żywnościowe nieco inaczej niż kiedyś. Jak określiłbyś swój styl? Naturalny, ciepły, apetyczny, zaprzeszły Oprócz jedzenia fotografujesz też inne rzeczy…  Tak, fotografuję w zasadzie wszystko co mnie otacza, ciągle próbuję wychwycić coś ciekawego, niepowtarzalnego. Bardziej profesjonalnie – a może bardziej zawodowo – zajmuję się reportażem ślubnym. Fotografia ludzi to całkowicie inna fotografia niż robienie zdjęć jedzenia, ale gdy włoży się w to tyle samo pasji – sprawia ona tyle samo radości. Więcej zdjęć Sebastiana TU.


POLECANE KSIĄŻKI