Aleksander Baron: Oto słowo wstępu

Aleksander Baron, archiwum prywatne

Nie wiem czy urodziłem się żeby gotować,ale na pewno urodziłem się żeby jeść i kochać. Zdaję sobie sprawę, że to płytko i banalnie brzmi, że to sprowadzenie życia do hedonizmu.
Czynności te są naturalne, wręcz instynktowne, towarzyszą Homo Sapiens wszystkich nacji  i kultur od zawsze.Dają nam ogromną przyjemność tylko po to żebyśmy przetrwali – tak jesteśmy skonstruowani. Pomimo tego, że są tak cudowne, zaniedbujemy je najbardziej ze wszystkich innych. W Rzeźni Barona będzie o hedonistycznych przyjemnościach – nie bójmy się tego powiedzieć – o tym jak zrobić, żeby były jeszcze przyjemniejsze. O jedzeniu i miłości, o kulturze i atawizmach, które zyskujemy i tych, które tracimy. Odetniemy się ostrym nożem od bylejakości i łatwizny czyli tego co jest już obecne w każdej dziedzinie naszego życia. Będzie bez ściem, a jak ma być krew to będzie – bynajmniej nie na pokaz. Będzie też dużo mnie samego – czyli osobiście. Chcę, żebyście poczuli ze pisze do Was człowiek z krwi i kości.

reklama