Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Smaczne Ujęcie: stylizacja żywności


1 października 2013 Kuchnia Monika Stachura
Smaczne Ujecie, fot Anna Dobrowolanska
Na zdjęciach w czasopismach czy książkach nawet liście szpinaku w jesiennej sałatce albo klasyczne jajko w koszulce wyglądają jak małe dzieła sztuki. Dlaczego więc potrawa wykonana zgodnie z przepisem nie wygląda już tak efektownie jak na kulinarnych fotografiach?

Kluczem do sukcesu jest stylizacja żywności, czyli sztuka umiejętnej prezentacji potrawy na talerzu. Warto poznać kilka trików, dzięki którym przyrządzone przez nas smakołyki nabiorą estetycznego wyglądu. Natura czy chemia? W czasie sesji komercyjnych, w których ważny jest idealny, niemal plastikowy wygląd prezentowanych produktów, do ich upiększania wykorzystuje się mieszanki chemiczne. Takie substancje mają jednak minusy: są bardzo drogie i przyspieszają rozkład składników (sesje reklamowe trwają zazwyczaj kilkanaście godzin, potrawa musi być przygotowywana wiele razy). W warunkach domowych lepiej unikać chemikaliów. Aby jedzenie prezentowało się doskonale i świeżo, zazwyczaj wystarczy spryskiwacz do kwiatów napełniony wodą i sokiem z cytryny. Dzięki tej mieszance kolory będą bardziej nasycone, a matowe potrawy nabiorą blasku. Ten trik stosowany jest zarówno przez profesjonalistów jak i amatorów. Jeżeli będziecie mieli możliwość fotografowania dań dla restauracji, skutecznym rozwiązaniem jest sprężone powietrze. Spreje z możliwością zamrażania ułatwią wam prace, a ich koszt to około 20 zł.

Smaczne Ujecie, fot. Anna Dobrowolanska

Smaczne Ujecie, fot. Anna Dobrowolanska

Precyzja to podstawa Oglądając fotografie kulinarne, które są dla mnie dużą inspiracją, dochodzę do wniosku, że o atrakcyjności obrazu decydują detale. Mały listek mięty na babeczce czy nitka octu balsamicznego potrafią nadać prezentacji charakteru. Aby zapanować nad detalami, zaopatrz się w odpowiednie narzędzia. Dzięki dentystycznej pęsetce (jest węższa i dłuższa od kosmetycznej) można precyzyjne stylizować nawet drobne szczegóły potrawy. Aby ocet balsamiczny nie spłynął z sałatki, używaj glazur, które są dostępne w większości sklepów spożywczych. Zagęszczone mąką ziemniaczaną lub żelatyną sprawią, że wasze ulubione sosy dłużej zostaną na „swoim miejscu”.
Smaczne Ujecie, fot. Anna Dobrowolanska

Smaczne Ujecie, fot. Anna Dobrowolanska

 Postaw na świeże zioła i przyprawy Garść mięty czy gałązka rozmarynu potrafią zdziałać cuda. Jeżeli klasyczna potrawa wydaje nam się nuda i sztampowa, postarajmy się ją urozmaicić. Makaron „niedbale” posypany bazylią  czy stek, na którym położymy gałązkę tymianku zmienią układ i formę potrawy, a tradycyjne danie nabierze naturalności. Kolejnym pomysłem jest użycie grubo zmielonych przypraw – dzięki nim krem ze świeżych pomidorów będzie znacznie bardziej „fotogeniczny”.




Zobacz także


POLECANE KSIĄŻKI