Sobczak: truskawkowy pęczak ze szczyptą czosnku

Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.|Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.|Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.
Jak to mówią raz na wozie raz pod wozem. Dziś lub może wczoraj i dziś zdecydowanie pod wozem. Niechęć jest ogromna do wszelkich porannych czynności. Łazienka to dla Misiowego jakieś potworne miejsce z czyhającymi zewsząd pułapkami i wprost dziwnymi zwyczajami. W większości mokrymi. Ubierać się też właściwie nie ma potrzeby. Po co, to jakiś wymysł szalonego umysły. A poza tym nic dzisiaj ze sobą nie pasuje. Ulubiona bluzka z kościstym wojownikiem jest w praniu. Spodenki, zielona i pomarańczowa stopka stanowiące od jakiegoś czasu parę też. Trzęsienie ziemi połączone z tsunami. Czy jak to Hugini określił „ale żenada”. Śniadanie też pewnie zaserwuję żenujące, więc odetchnąwszy z ulgą otwieram lodówkę w której, na pierwszym planie wyleguje się obficie zapakowana łubianka. Zielone ogonki obejmują okrągłe, czerwone i soczyste owoce. Wyciągam ją żeby dotrzeć do pasty z migdałów a za moimi plecami pisk rozkoszy: – Mamo, ja kocham truskawki!! – wrzeszczy za mną mały blondas z wyszczerzoną w ogromnym uśmiechu buzią. Proszę, jak to niewiele do szczęścia potrzeba. Chmury się rozpierzchły a truskawkowe słońce przegoniło wszelkie smutki. Muszę się tego koniecznie nauczyć! Truskawkowy pęczak ze szczyptą czosnku

reklama

Składniki
  • pęczak szklanka
  • olej kokosowy 1/4 łyżeczki
  • świeży imbir 2 plasterki
  • czosnek 2-3 ząbki
  • kumin mielony szczypta
  • kolendra mielona szczypta
  • asofetida szczypta
  • świeżo mielony czarny pieprz szczypta x2
  • różowa sól szczypta
  • pomarańcza pół
  • kozieradka szczypta
  • szpinak garść
  • olej sezamowy 2 łyżki
  • sos sojowego Tamari 2 łyżki
  • świeże truskawki szklanka
Sposób przygotowania

Do garnka dodaję olej kokosowy. Kaszę płuczę na sicie i wrzucam do garnka. Dodaję 2 plasterki świeżego imbiru i zalewam 2 szklankami wody. Gotuję aż wchłonie w większości wodę, odstawiam na chwilę pod przykryciem wyjmując wcześniej imbir.

Na patelnię wrzucam pokrojony czosnek, asofetidę, pieprz, kumin, kolendrę, sól i podsmażam chwilę. Następnie wyciskam 1/2 świeżej pomarańczy, dodaję szczyptę kozieradki, umyty szpinak i kaszę. Mieszam i po około 5 minutach zdejmuję patelnię z ognia. Teraz czas na olej sezamowy, szczyptę pieprzu, sos sojowy i świeże, pokrojone na pół lub na ćwiartki truskawki.

 

Boskie połączenie a jak efektownie wygląda!

 

Podsumowanie przepisu