Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Sobczak: wspomnienia i gruszkowa galaretka

Składniki:

  • gruszkowy sok/kompot (domowy bez cukru) 2 szklanki
  • jabłkowy sok (domowy bez cukru) 1 szklanka
  • gruszka świeża 1 sztuka
  • jabłko słodkie 1 sztuka
  • cynamon szczypta
  • imbir świeży mały kawałek
  • agar agar 5 łyżeczek
  • cytryna kilka kropli

5 lutego 2013 Sobczak qma kasze
Za oknem zaczyna pachnieć wiosną choć dopiero początek lutego. Ciekawe czy tak zostanie. Może sroga zima przygalopuje do nas z powrotem, na nowo otaczając świat mroźnym chuchem. Chyba wolę żeby już została wiosna.

Wiosna to początek czegoś nowego, ekscytującego i niewiadomego. A ja chętnie przebudzę się po pewnej stagnacji. Cofam się w myślach do ostatniego śniegu. Był w sumie przyjemny, trochę figlarny i czysty. Tego dnia obiecałam Misiowi, że odbiorę go z przedszkola jak jeszcze będzie jasno i pójdziemy na sanki. Mówiąc to robiłam w głowie przegląd pobliskich górek, które mogłyby zaoferować nam śnieżne szaleństwo na dwóch płozach. Przyszła mi do głowy górka, na której dość dawno temu, w piękny, letni poranek leżałam na przyjaznej trawie ze szkolną koleżanką. Zamiast siedzieć w szkolnej ławce – ma się rozumieć – wolałyśmy ten dzień kontemplować na zielonej górce tuż za jej domem. Resztę szczegółów zachowam dla siebie, choć było by rzecz jasna o czym opowiadać. To były wspaniałe czasy! Wszystko było możliwe! I jakie miałyśmy pomysły… śmieję się już całym ciałem. Znowu czuję się tak jak wtedy – wspaniale! Wolna, młoda, chłonąca całą sobą doświadczenia i świat !! Och…było bosko i beztrosko. Tak sobie myślę… szkoda że z Izą widziałam się ostatnio chyba z pięć lat temu. No cóż życie. Zaraz do niej napiszę… albo lepiej zadzwonię. Opowiem, że byłam na tej górce na Szolcu, co my kiedyś… tylko w innym, nie mniej miłym towarzystwie, w innej konstelacji. Było dużo śmiechu, szybkie zjazdy, piski na zakrętach i wojna na śniegowe kule – które sama ulepiłam tworząc niezły arsenał broni dla obu stron. Też było bosko i beztrosko – choć zupełnie inaczej, tak jakby dojrzalej. Nie udało się, Iza nie odbiera. Zadzwonię jeszcze raz później, teraz już szykuję gruszkową galaretkę z niespodzianką na specjalne zamówienie Hugisława. Trzeba się pospieszyć żeby stężała na czas. Słodka niespodzianka, całkiem jak te sanki i górka.

Sposób przygotowania:

Soki wlewam do garnka, dodaję szczyptę cynamonu i mieszam. Ucieram kawałek świeżego imbiru i dodaję do garnka, następnie 5 łyżeczek agaru i mieszam dokładnie. Po chwili wciskam kilka kropli cytryny i doprowadzam całość do wrzenia. Umytą i wydrążoną gruszkę, kroję na ćwiartki. To samo dotyczy jabłka. Układam owoce w szklanych, przeźroczystych miseczkach i zalewam gorącą galaretką. Odstawiam do ostygnięcia. Ostrzegam że ta galaretka jest bardzo pyszna i słodka!

Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI