Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Dymińska i Skok na sok


Skok na sok to juice bar (pijalnia soków? iksde) o głupiej nazwie. Lokale sieci i stoiska znajdziemy między innymi w centrach handlowych i w tych miejscach na Nowym Świecie i w Jerozolimskich, gdzie do tej pory nie utrzymała się żadna gastronomia (vide cupcake bar Sweet Story).
Obrazek
Są koktajle na mleku i jogurcie, soki ze wszystkiego na świecie i paskudne szoty z selerów i innych buraków. Ja lrzy swoim szocie z selera odsiedziałam z pół godziny zanim wypiłam – prawie jak z wódką, choć jakby lepiej. Koktajle i przekąski są przeciętne jak wszędzie. I w ogóle nie ma się czym zachwycać. Może poza tym, że wystrój lokali przypomina kosmiczną kapsułę. Niestety sztuczne kolorowe światło sprawia, że nie wybrałabym się tam raczej na randkę w obawie przed zrobieniem niezdrowego wrażenia (och och) i nawet szocik z buraka by nie pomógł.
Puenta? Pijcie soki, bo soki są super. Skok na sok http://skoknasok.pl/

Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI