Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Dymińska je Bułkę przez bibułkę


M. zabrała mnie do Bułki, chociaż nie byłam zachwycona tym pomysłem, bo a) znudziły mi się już drogie i słabe kawiarniane kanapki,wśród których ciężko znaleźć coś poza nieśmiertelną mozzarellą z pomidorami, starym wędzonym łososiem albo grillowanym kurczakiem, który mi osobiście kojarzy się tak źle jak źle tylko może kojarzyć się kurczak b) Mokotów jest daleko, więc trzeba jechać samochodem i nie ma później gdzie zaparkować, a jak już się gdzieś w końcu zaparkuje (gdzieś, czyli tysiąc ulic dalej) właściwie można zacząć zastanawiać się nad tym po co właściwie wzięło się ten samochód, skoro i tak trzeba iść pięć kilometrów Puławską.

Ale okazało się, że fajnie jest iść Puławską, przechodzić koło tych wszystkich kebabów, w których ludzie naprawdę jedzą, co nigdy nie przestanie mnie dziwić, mijać sklepy z tanią odzieżą, które są tam od 1589 roku i myśleć sobie o tym jak wszystko się w tym mieście zmienia albo o tym jak nic się w nim nie zmienia. Bułkę przez bibułkę to udane połączenie boulangerie z wielkomiejską kawiarnią. Obrazek Wzruszyłam się widząc w menu aperol i cavę. Wtedy Bułka zdobyła moje serce. Pora na parę słów o jedzeniu. Są smaczne kanapki, bagietki domowego wypieku, francuskie ciastka, tarty i przede wszystkim kolorowe macaroons (+100 do zajebistości). Na lunch M. zamówiła kanapkę o wdzięcznej nazwie ser nocy letniej z trzema serami, karmelizowaną gruszką i liśćmi świeżego szpinaku, którą bardzo chwaliła i orzeźwiającą lemoniadę truskawkowo-rabarbarową. Obrazek Moja sałatka włoska (rukola, szynka parmeńska, parmezan, grzanki) wypadła trochę gorzej. Właściwie wypadła całkiem kiepsko, ale z sympatii dla Bułki udam, że to się nie stało. Tak czy inaczej, sałatkę wypadałoby doprawić, a nie tylko wlać do niej pół szklanki oliwy. Obrazek Wprawdzie poprosiłam obsługę o ocet balsamiczny, ale niestety nie doczekałam się na niego, gdyż kelnerka, która udała się na zaplecze w poszukiwaniu octu zniknęła tam na zawsze. Dałam jednak Bułce drugą szansę i zajrzałam tam jeszcze parę razy. Kanapka z tuńczykiem nie zawiodła mnie. To nie była jakaś smutna pasta z tuńczyka, w której zawartość tuńczyka wynosi w przybliżeniu 3%, a pozostałe 97% to najtańszy majonez jaki uda się kupić w sklepie Społem. Porządny tuńczyk z porządnej puszki. Naprawdę dobry tuńczyk z puszki. Do kanapki dostałam lekki sos ze świeżymi ziołami. Miłość. Obrazek Jeszcze innego dnia wpadłam na Puławską na śniadanie. Dostałam bajgla z omletem, bekonem i pomidorem posmarowanego kremowym serkiem ze szczypiorkiem. Obrazek Dziarskie śniadanie dla dziarskich ludzi. Jest dobrze. <3 (ceny: kanapki i sałatki ok.15 pln, ciastka 5-12pln, koktajle 10pln) Bułkę przez bibułkę ul.Puławska 24 http://www.bulkeprzezbibulke.pl/ https://www.facebook.com/bulkeprzezbibulke You know you  love me, xoxo// your Tastespotter


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI