Dymińska w Veg Deli

No i jest. Nowa wegańska restauracja na Powiślu. Chyba 6 otwarta w ciągu roku. Jest przytulnie, jasno i ciepło, bywa tłoczno, pachnie drewnem i nowością.
Na początek próbuję dania o wdzięcznej nazwie masala dosa, pod którą kryje się naleśnik zrobiony z ciasta ze sfermentowanego ryżu z nadzieniem z ziemniaków i cebuli. Brzmi to dumnie, ale w smaku niebezpiecznie przypomina ruskie pierogi z orientalną nutą. I do tego przydałoby się podawać toto ciepłe, a nie takie sobie. Przy towarzyszących smutnemu naleśnikowi buraczkach z sezamem doceniłam kreatywność i dobrą rękę do warzyw. Obrazek Wegańska szarlotka nie zachwyca. To zapychający kawał ciężkiego, za słodkiego ciasta. Obrazek Zupa groszkowa z koperkowym relishem również mnie rozczarowała. Nie wiem co stało się z moim koperkowym relishem, ale nic takiego w mojej zupie nie poczułam. Poczułam za to zmiksowany groszek konserwowy. Propsy za kreatywność. Obrazek Talerza grillowanych warzyw z sosami jednak nie żałuję. Porządna porcja dobrze zrobionych warzyw służy każdemu młodemu i dziarskiemu człowiekowi. Obrazek Czuję niedosyt, ale mimo wszystko jak myślę o Veg Deli to przychodzą mi do głowy setki zmysłowych skojarzeń. (ceny: zupy ok.10-15pln, dania: 18-30pln) Veg Deli ul.Radna 14

reklama