Dymińska w You&Me Bar

You&Me to dziwne miejsce. To właściwie drink bar o każdej porze pełen trochę zawstydzonych dziewczyn ze sponsorami i tzw. biznesmenów, którzy głośno rozmawiają przez telefon. Na tarasie jednak jest wystarczająco sympatycznie, by dało się w spokoju poczytać gazetę, a jak już się ją czyta, zdarza się wpaść na (dość ryzykowny) pomysł, by zamówić coś do jedzenia.
Przy śniadaniu nie było tragedii. Rewelacji też nie było. Właściwie w ogóle nie było żadnych wrażeń. Śniadanie polskie: Zwyczajne jedzenie. Choć pieczywo naprawdę dobre. Trochę suchy biały ser, szynka z folii, ser jak ser. Lepsze produkty udaje mi się zwykle kupić w osiedlowym spożywczaku. Zabrakło mi odwagi, by spróbować jajecznicy, ale podobno była jadalna. Śniadanie francuskie: To samo. Crêpes suzette to po prostu trochę przypalony naleśnik. W domu robi się lepsze. Croissant ma coś wspólnego ze wszystkim, tylko nie z croissantem. Choć plus za dobry dżem. To nie było najlepsze śniadanie, jakie jedliśmy w życiu, ale mimo wszystko nie zepsuło mi całego dnia. Nikt nie udawał, że podaje nam nie-wiadomo-jaki posiłek, po prostu dostaliśmy plasterki jakiejś szynki, jakiegoś sera, jakieś kawałki pomidora. Zapłaciliśmy jakoś niedużo, coś tam zjedliśmy, nic nam się nie stało. Jest jeszcze historia lunchu. Chowder z owocami morza był ciężką, gęstą zupą o ostrym, pomidorowo-nieokreślonym smaku. Z owocami morza miał niewiele wspólnego, choć faktycznie udało mi się w nim znaleźć dwa kawałeczki łososia. Grillowane warzywa ok. Po prostu szczere warzywa z domowym pesto i fetą. Domowe nachosy wypadły słabo, były tłuste i paskudne. Szkoda, bo podano je z dość ciekawymi, lekkimi sosami. I co? No nie wiem. Patrzę na nazwę lokalu i zastanawiam się, czy można to nazwać barowym jedzeniem.  Chyba można. Choć na stronie You&Me sprawa przedstawia się trochę inaczej. Szef Kuchni osobiście gwarantuje najwyższą jakość smaku. Menu restauracji You&Me Bar to głównie autorskie przepisy. Obejmuje ono dania Kuchni międzynarodowej, inspirowane jest często nurtami europejskimi ale też wykorzystuje polskie elementy regionalne . Stale aktualizowana karta menu wpisuje się wyraźnie w trend Slow Food, bazuje jedynie na naturalnych, wyselekcjonowanych produktach, z których wiele pochodzi od lokalnych dostawców. Aha. Zawsze spoko. … Zupełnie nie rozumiem dlaczego, ale od czasu do czasu lubię posiedzieć sobie w You&Me. Jestem gotowa nawet czasem coś zjeść. Tak raz na pół roku. Ale jednak. (rachunek: śniadanie 2 os. – 77pln, lunch-80pln) You&Me Bar ul.Żurawia 6/12

reklama