Zupa ze śliwek z piernikiem

reklama

Składniki
  • czerwone wytrawne wino (np. bordeaux) 300g
  • woda 100-150g
  • dobry miód 60-80g
  • cynamon 1 laska
  • węgierki 2kg (słodkie, bardzo dojrzałe)
  • quatre epices 1 łyżeczka (w skład mieszanki wchodzi imbir, goździki, pieprz i gałka muszkatołowa)
  • piernik staropolski lub katarzynki kawałek piernika bez nadzienia lub toruńskich katarzynek bez czekolady
Sposób przygotowania
Przygotuj grzanki piernikowe – pokrój piernik (lub katarzynki) w kostkę i wrzuć na patelnię z łyżeczką masła. Podsmażaj przez kilka minut, aż grzanki będą chrupiące i złociste.
Wlej do garnka wino, dodaj miód, laskę cynamonu i świeże śliwki bez pestek. Dodaj wodę, ale tylko taką ilość, by zakryć śliwki, jak najmniej. Zagotuj i całość gotuj ok 10 minut. Dodaj quatre épices, suszone śliwki i raz jeszcze doprowadź do wrzenia. Wyjmij laskę cynamonu, a zupę dokładnie zmiksuj (blenderem, thermomixem, „żyrafą”). Jeszcze gorącą zupę przetrzyj przez sito, dzieki czemu będzie wyjątkowo gładka. Podawaj mocno ciepłą z piernikowymi grzankami. Jest wspaniała!
Podsumowanie przepisu

Gęsta, kremowa, gładka, z ostrą nutką korzennych przypraw, gotowana na czerwonym wytrawnym winie z dodatkiem miodu. Ona jest kremowa ‚inaczej” – bez grama masła, śmietany, ziemniaków, czy skrobiowych dodatków. Aksamitne śliwki, korzenie i wino, achhh…. Naturalną słodkość i kwasowość śliwek doskonale zaostrza dodatek francuskiej mieszanki czterech przypraw – quatre épices – w skład której wchodzi imbir, goździki, pieprz i gałka muszkatołowa. W zupie łączę zarówno śliwki świeże, jak i suszone, ale własnego suszenia. Suszenie śliwek jest wspaniałe – mało pracy, trochę czasu w piecu i wyśmienity efekt, absolutnie niedostępny w sprzedaży. Żadne, mówię Wam, żadne śliwki ze sklepu tak nie smakują, a dom chyba nigdy nie pachnie tak obłędnie jak po sesji śliwkosuszenia. Koniecznie ususzcie chociaż 3 kg śliwek w tym roku!