Menu na wiosnę. Sałatka z rukoli z pieczonym burakiem

Nie wiem, jak wy, ale ja – kiedy za oknami robi się zielono – mam

reklama

ochotę na wszystko, co soczyste, barwne, i najlepiej surowe.|Nie wiem, jak wy, ale ja – kiedy za oknami robi się zielono – mam

ochotę na wszystko, co soczyste, barwne, i najlepiej surowe.|Nie wiem, jak wy, ale ja – kiedy za oknami robi się zielono – mam

ochotę na wszystko, co soczyste, barwne, i najlepiej surowe.
To nieprawda, że mężczyźni nie rozróżniają kolorów. Kiedy trafiłem do studium dekoratorów wnętrz, zrozumiałem jednak, że buraczany, fiołkowy, purpurowy, fioletowy czy bordowy – to nie to samo! Dziś tą kolorową filozofią kieruję się w kuchni.  Nim przystąpię do opracowywania przepisu, w głowie pojawiają się barwy. Stosuję te same zasady, których nauczyłem się w szkole. Używam kontrastu. Zielone liście sałaty aż się proszą o towarzystwo czerwonego, soczystego pomidora. Kremowy, cytrynowy sernik z nerkowców staje się ponętny w obecności fioletowych jagód lub borówek amerykańskich.

Tekst i przepis pochodzi z magazynu „SENS”

SAŁATA Z RUKOLI Z PIECZONYM BURAKIEM porcja dla 2 osób

Składniki
  • rukola 1 opakowanie
  • burak 1 średniej wielkości
  • kiełki rzodkiewki lub brokułu 50 g
  • oliwa z oliwek 1 łyżka
  • czarnuszka 1 łyżeczka
  • ostra czerwonej papryki w proszku 1/2 łyżeczki (opcjonalnie)
  • sól kamienna lub morska
  • Dressing 2 łyżki octu jabłkowego; 1 łyżka miodu lub syropu z agawy; 1 łyżeczka musztardy; 3 łyżki oleju z lnianki lub oliwy z pierwszego tłoczenia
Sposób przygotowania
  • Buraka dokładnie myjemy i kroimy w cienkie plastry grubości około 3 mm.
  • Plastry układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy przyprawami oraz solą. Pieczemy w temperaturze 200 stopni z termoobiegiem przez około 20–25 minut. Plastry powinny być lekko chrupkie, ale niespalone.
  • Rukolę dokładnie myjemy i osuszamy (najlepiej w maszynce do odwirowywania sałaty lub na ściereczce). Następnie łączymy ją z burakiem, kiełkami i dressingiem.

Dressing: ocet jabłkowy, miód i musztardę dokładnie mieszamy, wlewamy powoli olej z lnianki, aż do uzyskania emulsji.