Bez winy i wstydu

Ilustr. Joanna Gniady

Producent z Hollywood, dziennikarz z Polski i… możemy tu dopisać szefa czy kolegę. 80 procent z nas doświadczyło molestowania: od niewybrednych żartów po gwałt. Jak z tym walczyć – zastanawia się psycholożka doktor Agnieszka Mościcka-Teske.

Na imprezie znajomy zaczął mnie dotykać, obejmować, komplementować. Zesztywniałam zaskoczona, a mój partner zapytał go, czy będzie mnie rzeźbił. Ten zawstydził się i przeprosił za to, że „dotykał jego kobietę”. Partner zastanawiał się potem, czy dobrze zareagował. Co właściwie powinien zrobić?

Nie wiem, co powinien zrobić pani partner. Wiem, co ja zrobiłam w podobnej sytuacji. Mój kuzyn troszkę za bardzo lubi się przytulać, obejmować, dotykać. Powiedziałam mu, że mi to nie odpowiada. Pomogło. Mężczyzn do takich zachowań popychają natura, instynkt, chęć zdobywania kolejnych partnerek. Żyjemy między instynktem a kulturą. A teraz mężczyźni uczą się, jak realizować swoje potrzeby w nowy, szanujący kobiece granice sposób. W nowy, bo mimo zmian społecznych, nawet gwarancji równości wobec prawa, świat nadal jest patriarchalny. Widać to choćby w tym, że przeprasza się mężczyznę za to, co zrobiło się „jego kobiecie”. Powiedzmy sobie jasno: nadal dominuje model gloryfikujący mężczyznę i zezwalający mu na prawie wszystko.

Ale nie musimy się na to godzić. Ja dziwię się sobie, dlaczego nie zaprotestowałam. Może powodem jest nietrwałość związków? Nie stawiam się mężczyźnie, któremu się podobam, bo może kiedyś będziemy razem? To nowy powód naszej bierności?

Nowy? To instynkt podpowiada kobiecie, że jak będzie cicha i potulna, to mężczyzna się nią zaopiekuje. Obroni, da jedzenie i picie oraz dach nad głową. Kiedyś byłyśmy zależne od mężczyzn i choć dziś już same zarabiamy, nadal ten atawizm jest silny. Kultura równości szepcze nam jednak do ucha, że już nie musimy być uległe, że nawet nie powinnyśmy, zwłaszcza gdy tego nie chcemy. Jesteśmy więc rozdarte, podobnie jak mężczyźni, między naturą a kulturą. Dlatego jeśli nie znamy siebie, swojej seksualności, nie czujemy się pewnie w związku, a jeszcze mamy za sobą trudne doświadczenia, to takie sytuacje mogą w nas budzić lęk, gniew, wstyd, niepewność. Dlatego trzeba uczyć się siebie – dowiedzieć się, czego chcę w relacji z mężczyznami, a czego nie chcę. A z psychiką jest jak z ciałem – żeby sobie radzić w trudnych sytuacjach, trzeba ćwiczyć reakcje. Nie da się raz na zawsze ukształtować dobrej sylwetki ani wyrobić sposobu reagowania na molestowanie.

Więcej w marcowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 03/2018 dostępne jest także w wersji elektronicznej.