Czego najczęściej żałujemy?

123rf.com

Z relacji osób pracujących w domach opieki i w hospicjach wynika, że przed śmiercią wiele ludzi tęskni za podobnymi rzeczami. Czego żałujemy najczęściej?

Za dużo pracy kosztem czasu dla rodziny i przyjaciół.

reklama

Żyjemy w nieustannym pośpiechu. Także w pracy ciągle się „nie wyrabiamy”, lista zadań nigdy się nie kończy. „Nic się nie stanie, jeśli raz zostanę dłużej”. Ale na tym jednym razie się nie kończy, bo pracy nie ubywa. Zaczynamy więc pracować wieczorami w domu, w weekendy, na urlopie nie przestajemy sprawdzać służbowej skrzynki e-mailowej. Ale nic nie jest za darmo. Pracoholizm może nie tylko doprowadzić do wypalenia zawodowego, ale także kompletnie zniszczyć relacje z rodziną i przyjaciółmi.

Braku odwagi w życiu codziennym

Ten wyrzut w stosunku do samego siebie pojawia się bardzo często. Ludzie nie mogą wybaczyć sobie braku określonej reakcji, gdy byli jeszcze w szkole. Wierzą, że to tchórzostwo odebrało im wiele szans w dorosłym życiu. Gdyby mieli więcej odwagi, nie godziliby się na pewne zachowania szefa, kolegów z pracy, partnerów. Wtedy – w tej odległej przeszłości – czuli się sparaliżowani ze strachu i to uczucie pozostało w nich na zawsze

Odmawiania sobie prawa do bycia szczęśliwym

Niektórzy dopiero w ostatnich chwila życia uświadamiają sobie, że bycie szczęśliwym to wybór, a oni nigdy go nie dokonali. Tkwili w starych schematach, które ich unieszczęśliwiały, ale nie zrobili nic, by zmienić swoją sytuację. Z lęku przed zmianą przekonywali wszystkich wokół i samych siebie, że są zadowoleni.

Życia pod dyktando innych

Ludzie żałują, że wiele decyzji: wybór studiów, miejsce pracy, itd. podejmowali, żeby zadowolić innych, nie narazić się na ich krytykę i odrzucenie. Nieumiejętność życia na własnych zasadach wiąże się z brakiem zaufania do siebie i przywiązywaniem uwagi do tego, jak nas oceniają inni. Dopiero w sytuacjach dramatycznych (zagrożenie życia, poważne problemy zdrowotne, śmierć najbliższych) ta ocena okazuje się nie mieć żadnego znaczenia.

Odrzucenia miłości

Bardzo często pojawia się żal za utraconą miłością, niespełnionymi uczuciami. Czasem to wyrzut sumienia z powodu porzucenia kogoś, czasem smutek bycia porzuconym. To dwie strony tej samej emocji, które prowadzą do niekończącego się rozpamiętywania „co by było, gdyby…”. Rozsądek podpowiada, że ta pierwsza wielka miłość mogła wcale nie być gwarancją szczęścia, ale żal pozostaje.