Czy Facebook zwiększa ryzyko depresji?

123rf.com

Wraz z rozwojem serwisów społecznościowych pojawia się coraz więcej badań na temat ich wpływu na psychikę użytkowników. Naukowcy z Pittsburgha dowodzą relacji między czasem spędzonym w sieci a podatnością na depresję.

W połowie maja ukazały się wnioski z badania zrealizowanego na uniwersytecie medycznym w Pittsburghu. Badaniem objęto 1787 osób w wieku 19-32 lata, użytkowników portali: Facebook, Youtube, Twitter, Google Plus, Instagram, Snapchat, Reddit, Tumblr, Pinterest, Vine, LinkedIn. Średnio jeden badany spędził na oglądaniu serwisów społecznościowych nieco ponad godzinę dziennie i otwierał je około 30 razy w ciągu tygodnia. Około 1/4 respondentów wykazywało wysokie skłonności do depresji według metodologii używanej przez specjalistów. Naukowcy wskazują że w przypadku rekordzistów ryzyko zachorowania jest ponad 2,5-większe niż u osób z dolnej strefy.  Nie wiadomo jednak, co jest przyczyną a co skutkiem. Czy depresja skłania do częstszego „siedzenia na fejsie”, czy jest odwrotnie? Odpowiedź na to pytanie mogą przynieść dopiero dłuższe badania kliniczne.

reklama

Lekarze z Pittsburgha nie są pierwszymi, którzy analizują znaczenie serwisów społecznościowych dla emocji i zachowania użytkowników. Wcześniej m.in. na uniwersytecie Michigan ogłoszono, że dłuższy czas przebywania na Facebooku przekłada się na poczucie bycie nieszczęśliwym, a na Charles Sturt University  w Australii postawiono tezę o związku intensywnego użytkowania Facebooka z poczuciem samotności. Z kolei badacze z Queensland znaleźli relację między odrzuceniem na Facebooku a poczuciem bezsensu życia.  Naukowcy wiążą te efekty ze zjawiskiem porównywania się w siecie: „on/ona ma tak fajnie – podróżuje – ma dobrą pracę – przystojnego faceta – żonę i śliczne dzieci itd., a ja co?”.  Chwilowo są to jednak tylko obserwacje. Media społecznościowe są na tyle nowe, że nie można jeszcze określić, w jaki sposób trwale zmienią relacje międzyludzkie i zachowania społeczne.