Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Czy jesteś podatny na manipulację?

fot.123rf
2 lutego 2016 in Psychologia by Renata Mazurowska
Po pierwsze, wszyscy manipulujemy – to już wiemy. Po drugie, nikt nie jest całkowicie odporny na manipulację. Nawet specjaliści od psychologii wpływu społecznego. Doktor Konrad Maj – bo to o nim mowa – w rozmowie z Renatą Mazurowską wyjaśnia, co sprawia, że dajemy się nabierać na znane sztuczki.

Wszyscy czasem używamy – mniej lub bardziej świadomie – manipulacji, ale są manipulanci niemal zawodowi. Czy to osoby bez serca, bez zasad? Jaki jest rys psychologiczny manipulanta?

Niewątpliwie takie osoby, które wpływają na nas bezpośrednio i świadomie, mają szerokie kompetencje społeczne, potrafią rozpoznać nasze potrzeby, wstrzelić się w nasz sposób myślenia i system wartości.

Mają łatwość nawiązywania kontaktu?

Tak, a także zmysł obserwacji, potrafią wychwytywać subtelne sygnały. Czasem czają się na ofiarę niczym lew w trakcie polowania. Wybierają, do kogo mają podejść. Bo etap diagnozy zwykle jest wcześniej, zanim człowiek zostanie „zaatakowany”.

Manipulanci mają umiejętności społeczne, ale nie mają sumienia?

Może aż tak daleko bym nie szedł. No, chyba że mówimy o skrajnych przypadkach, o tzw. osobowościach makiawelicznych, cechujących się psychopatią, brakiem uczuć wyższych, instrumentalnym traktowaniem ludzi. Takie osoby zupełnie nie liczą się z potrzebami innych. Uliczni, domorośli manipulatorzy traktują często wpływanie na innych jako formę zarobku, tłumacząc sobie, że: „przecież wszyscy manipulują” albo: „muszę przecież z czegoś żyć.”

To szukanie uzasadnienia dla swego występku.

To racjonalizacja służąca pozbyciu się dyskomfortu psychicznego. Zamiast mówić o manipulacji manipulant powie, że to przecież zwykła „sprzedaż”, „zarabianie”, „praca”, albo przeniesie winę na ofiarę.

To prawda, manipulant zwykle do niczego nie zmusza…

Sami wpadamy w jego sidła. Zwłaszcza gdy zostanie zastosowana zasada dopasowania – czyli manipulant wytworzy między nami jakieś podobieństwo, wspólny punkt. Spyta nas o imię i powie: „O, ja też jestem Andrzej!”. Badania wykazały, że kiedy manipulant przedstawia się tym samym imieniem, jakie nosi jego rozmówca, zwiększa prawdopodobieństwo, że ten ulegnie jego manipulacji. A podobieństwa, o czym też mówi specjalista od wpływu społecznego, Robert Cialdini, silnie na nas oddziałują w relacjach społecznych. To może być też dopasowanie na poziomie języka ciała – podobny sposób poruszania się, siadania, gestykulacji… Jesteśmy wtedy bardziej skłonni, by zaakceptować czyjeś zachowanie czy spełnić prośbę.

Strony: 1 2 3 4 5


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI