Czy masz odwagę żyć tak jak chcesz?

fot.123rf

– Odważ się ponosić porażki. Odważ się po nich dźwigać – zachęca norweski trener mentalny Erik Bertrand Larssen.
Czy podczas sesji treningu mentalnego wykorzystuje pan doświadczenia wyniesione z wojska?

reklama

Życie nauczyło mnie szukać inspiracji u ludzi wywodzących się z różnych środowisk. Lata spędzone w wojsku były szczególnie znaczące. Dzięki nim przekonałem się, że każdy człowiek jest w stanie sprostać wyzwaniom i znieść więcej, niż początkowo uważa za możliwe. Nauczyłem się też, że aby móc się rozwijać i stać się lepszym, muszę wyjść poza strefę komfortu. Podczas sesji z klientami próbuję przekazać im tę wiedzę, pomóc zrozumieć, że dzięki właściwemu podejściu do spraw sami są w stanie odkryć, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Dopiero w wojsku zacząłem odczuwać – fizycznie, jak i emocjonalnie – że życie jest pełne kontrastów. Uważam, że potrzebujemy porażek, potrzebujemy przeżyć cięższy czas, potrzebujemy przekonać się, że jesteśmy słabi, bo tylko dzięki temu w pełni doświadczymy czegoś wręcz przeciwnego – radości, poczucia sprawstwa, panowania nad sytuacją. Nauczyłem się, że przyjmowanie na siebie zadań trudnych i nieprzyjemnych czyni nas nieustraszonymi. Że za sukcesem nie stoi tak wielka tajemnica, jak wielu z nas się wydaje. Niewielkie zmiany robią z czasem wielką różnicę, sprawiają, że kończymy w zupełnie innym punkcie, niż ten, z którego wyruszyliśmy. Wystarczy niewiele, by zdziałać dużo. Zawsze można panować nad swoimi myślami – niezależnie od tego, jak bardzo wymagająca jest sytuacja. Jeśli myśli się prawidłowo, zwiększa się prawdopodobieństwo skutecznego radzenia sobie z wyzwaniami.

Nawiązując do tytułu pana książki „Bez litości”, chcę spytać: wobec czego trening mentalny zakłada brak litości?

Chciałem w ten sposób powiedzieć: „Nie miejmy dla siebie litości”. Bierzmy odpowiedzialność za siebie i stwórzmy sobie życie, na które swoim zdaniem zasługujemy. „Powinieneś być najlepszą wersją samego siebie. Masz tylko jedno życie i dlatego powinieneś mieć świadomość, co jest dla ciebie sukcesem, i robić wszystko, by żyć najlepiej, jak potrafisz” – piszę w „Bez litości”. Życie to szansa, nie pozwalajmy, by kolejne dni przeciekały nam przez palce. Wykorzystujmy je jak najlepiej. Z szacunku dla siebie samego i dla daru, jakim jest życie, powinniśmy żyć świadomie i nie pozwalać, by kontrolę przejął przypadek albo nasze otoczenie.

Uważam, że każdy potrafi zaplanować dla siebie piękną podróż, niezależnie od miejsca, w którym ją rozpoczyna. Zawsze najbardziej inspirowali mnie ludzie, którzy mimo trudnych, wręcz fatalnych warunków potrafili stworzyć dla siebie fantastyczne życie. Wychodzę z założenia, że roztrząsając problemy i niepowodzenia, do niczego nie dojdziemy. Nie możemy mieć dla siebie litości. Koncentrujmy się na ludziach wokół siebie. Koncentrujmy się na tym, co może się zmienić w sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Skończmy z marudzeniem, z narzekaniem. Bezlitośnie skupmy się na sukcesie i na tym, co zrobić, by go osiągnąć.

W czym pomogło panu powtarzanie sobie: „Jestem brzytwą!”, „Jestem asem!”?

W połączeniu z wieloma innymi narzędziami mówienie do siebie w ofensywny i pozytywny sposób może bardzo pomóc. Dzięki tej technice stajemy się twardsi. Czujemy się silniejsi i działamy odważniej. Zabiegiem o odwrotnym działaniu jest mówienie o sobie i do siebie ostrożnie, może nawet negatywnie, ponieważ z czasem zaczyna to wywierać wpływ na przekonania i na zdanie o sobie samym. A to z kolei wpływa na nasze działania. Jeśli wystarczająco często będziesz sobie powtarzać, że jesteś brzytwą i asem, w końcu zaczniesz w to wierzyć – taka jest ludzka natura. Wiele razy zadziałałem odważnie właśnie dzięki temu, że powtarzałem sobie: „mogę więcej”. To prosty przekaz: odważ się napisać książkę, wystawić na ocenę innych, wyjść na scenę i opowiadać o treningu mentalnym, odważ się wstać o piątej rano i iść na siłownię, odważ się być dobrym partnerem albo ojcem. Odważ się podążać za marzeniami. Odważ się ponosić porażki. Odważ się po nich dźwigać. Odważ się być inny niż wszyscy dookoła. Odważ się uwierzyć, że w życiu można osiągnąć coś fantastycznego. Uwierzyć, że jesteś kimś wartościowym. Odważ się dawać. Odważ się być dobrym człowiekiem. Odważ się myśleć, że jesteś częścią czegoś większego!

Erik Bertrand Larssen: trener mentalny, były żołnierz norweskich służb specjalnych, walczył m.in. w Afganistanie i Bośni. Obecnie pracuje na całym świecie, m.in. z norweskimi olimpijczykami i jako trener biznesowy pracowników szczebla zarządzającego Microsoftu.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »