Filmoterapia w domu

fot.123rf

Filmy, które skłaniają do mierzenia się z trudnymi emocjami, pozwalają nam przepracować je w bezpiecznych warunkach.
O czym mogą świadczyć emocje, które pojawiły się w nas podczas seansu?

reklama

Oglądając film, projektujemy siebie na ekran filmowy, a tym samym własne uczucia i emocje. Zawsze odbywa się to przez pryzmat ostatnich doświadczeń i momentu, w jakim znajdujemy się aktualnie w życiu. Dlatego ten sam film, oglądany w innym momencie życia, może oddziaływać na nas zupełnie inaczej. To samo dotyczy innych dziedzin sztuki, książek, muzyki. Jak mawiał Proust (jeszcze przed Freudem): „Każdy czytelnik jest, kiedy czyta, czytelnikiem samego siebie – swoim własnym. Dzieło pisarza to tylko rodzaj instrumentu optycznego zaofiarowanego czytelnikowi”.

Jak przekuć gorzkie refleksje pojawiające się po filmie we wspierające myśli?

Najważniejsze to spróbować dostrzec emocje – na co dzień wypieramy to, co trudne i negatywne w życiu, jak strach, lęk czy ból. Jeżeli już potrafimy zauważyć konkretną emocję, spróbujmy ją nazwać i wyrazić – zastanowić się, czy i co czuję oraz dlaczego. Jeżeli przejdziemy ten cały proces, to połowa sukcesu za nami. Negatywne uczucie nie wróci do nas ze zdwojoną siłą, bo dzięki temu, że „wyciągnęliśmy” emocje z naszej podświadomości, mamy nad nimi większą kontrolę. To krok do rozumienia siebie, dzięki temu dajemy sobie szansę na to, żeby zrozumieli nas inni, szczególnie ci ważni bliscy. Nieumiejętność odczuwania i wyrażania emocji, szczególnie tych negatywnych, jest częstą przyczyną chorób psychosomatycznych, jak wrzody żołądka, cukrzyca czy choroby autoimmunologiczne.

Na co zwrócić uwagę po obejrzeniu filmu:

Przeanalizuj sceny, które cię poruszyły

To, na co zwróciłaś uwagę w filmie, jest diagnostyczne. Zastanów się, jakie to były konkretnie sceny i dlaczego akurat te do ciebie przemówiły. Warto porozmawiać o tym z bliskimi, zobaczyć inny punkt widzenia na film. Na jakie sceny zwrócili uwagę twoi bliscy i dlaczego?

Zmierz poziom intensywności emocji

Możesz zajrzeć na stronę z dostępnymi narzędziami filmoterapeutycznymi: www.filmoterapia.pl. Ułatwiają uporządkowanie tego, jakie emocje i o jakim natężeniu czułaś w trakcie seansu filmowego, oraz określenie tego, które były dla ciebie najważniejsze. Zastanów się, jaka emocja okazała się najintensywniejsza, gdzie ją odczuwałaś w ciele.

Martyna Harland, fot. SWPS
Martyna Harland, fot. SWPS

Martyna Harland psycholog Uniwersytetu SWPS, prowadzi badania nad wpływem filmoterapii na rozwój i samoświadomość, członkini Stowarzyszenia Kobiet Filmowców.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »