Intuicja: powinni uczyć jej w szkole

Ilustr. Joanna Gębal

Nie można robić tego, co każą emocje. Trzeba je odczytać i z nimi podyskutować. Dopiero potem podjąć decyzję – radzi Antonio Damasio, profesor neuronauki, psychologii i filozofii na Uniwersytecie Południowej Kalifornii.

reklama

Za pomocą drogiej aparatury do neurooobrazowania mózgu i pomiaru ciepłoty ciała udowodnił pan, że intuicja istnieje. Coś, co od tysiącleci uznawane było w religiach jako „wewnętrzny głos”, „trzecie oko”, zostało potwierdzone przez naukę. Czyli co? W dobie lotów kosmicznych mamy słuchać nieracjonalnych skurczów żołądka, które mówią nam czasami: „Uciekaj stąd”?

Tak. Uważam, że mechanizm intuicji jest piękny i wyjątkowy.

I tani.

Oczywiście. Zamiast zlecać kosztowne analizy jakiegoś przedsięwzięcia, można po prostu posłuchać, co mówi nam ten nasz szósty zmysł. Intucja to skutek nieświadomego kumulowania doświadczeń całego życia. Podobnie jak komputer korzysta ona z naszych doświadczeń z przeszłości, analizuje je w nieświadomy sposób, poza racjonalnym myśleniem, znajduje reguły nimi rządzące. Kiedy mamy podjąć jakąś decyzję, pamięć dawnych doświadczeń zostaje automatycznie przywoływana. Zanim nasz racjonalny umysł zacznie zastanawiać się nad rozwiązaniem problemu, na pytanie „robić to czy nie robić” odpowiada ciało. Jeśli pamięć podobnych doświadczeń, jakie mamy za sobą, jest zła – doznajemy nieprzyjemnych odczuć, gdy zaś zapis w mózgu jest pozytywny – odczucia są przyjemne. Tę odpowiedź ciała nazwałem markerem somatycznym. On pomaga dostrzec pełny obraz sytuacji. W odróżnieniu od racjonalnego umysłu, który potrzebuje czasem wielu dni na powiedzenie „tak” albo „nie”, intuicja działa szybko, podpowiada nam: „Stop – tu musisz się zastanowić”.

Na przykład?

Dostaje pani zlecenie, żeby zrobić ze mną wywiad, ale coś się pani nie podoba. Coś nie gra. Jakiś dyskomfort. Wtedy dobrze jest usiąść i przeanalizować za i przeciw. Może pani pomyśleć: „No dobra, ten Damasio jest znany, ale to, o czym mówi, jest skomplikowane, nie wiadomo, czy jakaś gazeta to kupi” albo „Zajmuje się skomplikowanymi zagadnieniami, ale to jest ciekawe – może da się na tym zarobić?”. Pani wybrała to drugie – zobaczymy, czy pani na mnie zarobi.

(…)

Więcej w listopadowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 11/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.