Poradzić sobie z kompleksem niższości

123rf.com

Na początku XX wieku Alfred Adler współpracownik Zygmunta Freuda,
odkrył zjawisko psychologiczne, które nazwał kompleksem niższości. Psychiatra ten pracował jako lekarz z dziećmi z fizycznymi niepełnosprawnościami, na przykład
utykaniem i głuchotą. W tamtych czasach było wiele takich przypadków, gdyż higiena, medycyna i ochrona zdrowia dzieci nie były tak zaawansowane jak dzisiaj.

Adler zdał sobie sprawę, że niektóre z tych dzieci przeżywały poczucie małej wartości. Wobec otaczających ich rówieśników czuły się gorsze, gdyż nie mogły wykonywać niektórych zwyczajnych czynności. Ale inne dzieci z tymi samymi problemami zdrowotnymi nie doznawało takiego uczucia. Czemu należało przypisać różnicę?

reklama

Odpowiedź tkwiła w możliwości kompensacji. Normalnie niepełnosprawne dzieci – a także dorośli – starają się rozwijać umiejętności równoległe, które pozwalają im zintegrować się z innymi jak równy z równym. Adler zauważył, że utykający chłopcy, ponieważ nie mogli grać z innymi w piłkę, zostawali świetnymi szachistami. Albo głuchy dobrze sobie radził, czytając z ust kolegów, i w końcu stawał się w tym niewiarygodnie biegły.

Problem dotyczył dzieci, które z jakiegoś powodu nie rozwijały umiejętności kompensacyjnych i nadal czuły się gorsze. Wielekroć działo się tak, ponieważ niepełnosprawność była zbyt poważna. W takim przypadku dziecko tworzyło zwykle inny mechanizm psychicznego przetrwania, polegający na wymyśleniu sobie domniemanej wyższości. Dzieciak stawał się patologicznym kłamcą i wymyślał legendy o sobie albo swojej rodzinie, aby przechwalać się przed innymi.

Zatem te dzieci z utajonym kompleksem niższości rozwijały skojarzony z nim kompleks wyższości. To znaczy walczyły, by okazać się lepszymi, używając do tego kłamstw i intryg przyozdobionych urojeniami wielkościowymi. Można powiedzieć, że te dzieci zostały uwięzione w świecie, w którym musisz być lepszy albo gorszy, podczas gdy czymś zdrowym i naturalnym jest bycie jeszcze jednym kolegą pośród wielu innych.

Te kompleksy niższości/wyższości występują też u niektórych dorosłych neurotyków. Uważają zwykle, że mają problemy z samooceną, bo widzą się w pułapce niższości, podczas gdy po cichu chcieliby być górą − ta fałszywa wyższość/niższość istnieje tylko w ich głowach.

W każdym przypadku, czy to dzieci, czy dorosłych, sam fakt walki o wysoką pozycję prowadzi do cierpienia, gdyż jest to przedsięwzięcie od początku skazane na klęskę. Jakkolwiek byśmy się kreowali, jakkolwiek byśmy się przechwalali, zawsze znajdzie się ktoś, kto nie uzna naszej wyższości. I wtedy będziemy zdeprymowani, znowu poczujemy się gorsi. Mówiąc językiem psychologii, gra w bycie lepszym albo gorszym jest zawsze przegrana.

Demonstrowanie wyższości nie jest lekiem na poczucie niższości. Rozwiązaniem jest nie widzieć się jako ktoś gorszy i nie chcieć być lepszy niż inni, nie grać w wyższość/ niższość, a oceniać wszystkich ludzi jednakowo.

Fragment pochodzi z książki „ Twój umysł na detoksie”, Wydawnictwo MUZA, 2015, s.304