Jak rozmawiać o pieniądzach w pracy?

123rf.com

„Jeżeli potrafisz szczerze i swobodnie rozmawiać o pieniądzach oraz seksie, to znaczy, że naprawdę radzisz sobie z komunikacją” – mawiał Marshall Rosenberg. Dlatego też jednym z najbardziej drażliwych tematów jest rozmowa z przełożonym na temat egzekwowania zaległych należności. Jak przeprowadzić ją rzeczowo i bez zbędnych emocji? Radzi Ewa Mażul.

reklama

Karolina znalazła się w sytuacji, która z pewnością przydarzyła się nie jej jedynej: umówiła się ustnie na temat warunków podwyżki po próbnym miesiącu pracy. Dostała zapewnienie szefowej, że po tym terminie, jeżeli obie uznają, że chcą nadal ze sobą współpracować, zamiast najniższej pensji otrzyma określony procent od kwoty zapłaconej przez każdą obsłużoną klientkę. Karolina jest wysoko wykwalifikowaną masażystką, ma też stałe klientki, z których wiele przeniosło się za nią do nowego miejsca, spodziewała się zatem wypłaty sporo wyższej niż ta z poprzedniego miesiąca. Kiedy dostała takie same pieniądze jak poprzednio, bardzo się rozczarowała, jednak nie podjęła rozmowy na ten temat. Nadal starała się pracować jak najlepiej i oczekiwała z nadzieją na kolejną wypłatę. Ta jednak okazała się tak samo niska jak dwie poprzednie. Rozżalenie Karoliny sięgnęło zenitu. Omawiała problem z rodziną, koleżankami, a nawet klientkami, tylko ciągle nie z szefową

Kiedy zacząć rozmowę? Zasada jest prosta: jak najszybciej. Jeżeli nie zareagujesz na bieżąco, druga strona ma podstawę do myślenia, że skoro nic nie mówisz, to ci nie przeszkadza. Poza tym często zdarzają się nieporozumienia, które nie są wynikiem złej woli i świadomego działania, tylko przeoczenia, zapomnienia, pomyłki. Tkwienie w niezadowalającej sytuacji bez próby rozwiązania problemu prowadzi jedynie do kumulowania złości i rozżalenia.
Skąd ten opór? Dlaczego jedne osoby reagują na bieżąco, kiedy coś idzie nie po ich myśli, a inne trawią to w sobie, tracąc energię i zdrowie, ale nie podejmują żadnych działań? Są też ludzie, dla których w trudnej sytuacji jedyną możliwą do podjęcia aktywnością jest narzekanie. Kiedy popatrzy się na to z boku, wyraźnie widać, jak irracjonalne są to zachowania, jednak kiedy sami znajdziemy się w takiej sytuacji, wcale nie jest łatwo zachowywać się racjonalnie. Zwłaszcza jeśli mamy skłonność do reagowania z pozycji ofiary: „To mnie skrzywdzono, ja więc jestem w porządku, a ten, kto mi to zrobił, to agresor – powinien zostać przywołany do porządku i ktoś powinien z tym zrobić porządek. Ktoś, ale przecież nie ja”. Opór przed rozmową bierze się z niewiary w to, że możesz być partnerem dla swego rozmówcy i że będziesz w stanie rozmawiać z nim jak równy z równym.
Dokąd to prowadzi? Skupiasz się na poszukiwaniu sprzymierzeńca i opowiadasz wszystkim wokół o swojej krzywdzie – może znajdzie się wybawca? Najczęściej znajdują się jedynie doradcy, a sprawa pozostaje nierozwiązana. Konieczność rozmowy, którą z czasem zaczynasz odczuwać jak pójście na wielką wojnę, próbujesz zastąpić inną taktyką: udowodnić, że coś ci się należy. Eksponujesz swoje zasługi w nadziei, że druga strona to zauważy i sama zatroszczy się o zmianę twojej sytuacji. Jednak niezwykle rzadko dostrzegają to osoby, które wcześniej obiecywały nam gratyfikację, lecz kiedy już osiągnęły swój cel – szybko o tym zapomniały.
Jak to zrobić inaczej? Nie odwlekać w nieskończoność rozmowy, tylko przeprowadzić ją w najbliższej możliwej przyszłości. Zapomnieć o swoich urazach i żalach, a skupić się na faktach. Dobrze przypomnieć sobie szczegóły ustnych ustaleń, zapisać i mieć je ze sobą w trakcie rozmowy. To pomoże uniknąć zbytniej emocjonalności. Karolina mogłaby zacząć tak: „Pani Ewo, chciałabym, żebyśmy wróciły do naszej rozmowy z września, kiedy umawiałyśmy się na temat mojego wynagrodzenia. Tutaj mam spisane te ustalenia: od drugiego miesiąca miałam otrzymywać wypłatę opartą na kwotach wypracowanych przeze mnie na rzecz salonu. Proszę mi powiedzieć, kiedy otrzymam wynagrodzenie zgodne z tą umową?”.

Ewa Mażul coach, doradca, ekspert ds. komunikacji w biznesie

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »