Jak wpływają na nas domowe zwierzęta?

fot.123rf

Czy wiesz, że kontakt z domowym lub zaprzyjaźnionym zwierzakiem uzdrawia?
Do serca przytul psa …albo kota, chomika, jaszczurkę, papużkę czy nawet złotą rybkę. Jak twierdzi dr Allen McConnell, profesor psychologii na uniwersytecie w Miami, który w 2011 roku przeprowadził szereg badań nad wpływem zwierząt na nasze samopoczucie, nie ma dowodów na to, by istotny był gatunek czy rodzaj zwierzęcia, natomiast są dowody na to, że częste spędzanie czasu w towarzystwie futrzastych, pierzastych czy płetwiastych przyjaciół czyni nas zdrowszymi i szczęśliwszymi. Dzieje się tak w dużej mierze dlatego, że antropomorfizujemy domowe zwierzęta, czyli postrzegamy je jak ludzi. Dzięki czemu spędzając z nimi czas, stajemy się mniej samotni, smutni czy osowiali, bo jesteśmy nastawieni na kontakt z nimi. Doktor McConnell odkrył, że zwierzęta nie tylko dają nam poczucie więzi, ale też przyczyniają się do częstszego nawiązywania kontaktów z obcymi osobami. Posiadanie psa czy kota zwiększa empatię i otwartość na innych, jest też pretekstem do rozmów chociażby podczas spacerów czy wizyt u weterynarza. Właściciele zwierzaków nie tylko rzadziej zapadają na choroby serca, mają też niższy poziom cholesterolu we krwi i niższe ciśnienie. Częste głaskanie pupila znacznie obniża poziom stresu, a silna więź, jaka łączy człowieka i zwierzę, zwiększa pewność siebie i może zmniejszać ryzyko popadnięcia w depresję. W badaniach porównano ją do relacji z najbliższym przyjacielem.

reklama

Oczywiście idealną sytuacją jest mieć domowego zwierzaka, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, spędzaj czas z podopiecznymi twoich znajomych lub licznych schronisk. Jak twierdzą specjaliści, już 30 minut dziennie zabawy lub spaceru ze zwierzakiem jest zbawienne dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Przy okazji pomyśl, jaka to wielka frajda dla samego zwierzęcia.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »