Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Wróżby Diety

123rf.com
123rf.com
20 września 2016 in Psychologia by Monika Stachura

Jak wykorzystać przeszkody w drodze do celu?

- Jakkolwiek szczegółowo będziemy planować i tak zawsze to coś nieprzewidzianego się wydarzy - tłumaczą Joanna Dulińska i Michał Duda z Instytutu Psychologii Procesu w rozmowie z Moniką Stachurą.

Strefa zakupów - odwiedź Butik.Zwierciadlo.pl

Umiejętność wykorzystania nieprzewidzianych zdarzeń, tzw. czynnika X będzie motywem przewodnim dziesiątego festiwalu POP Kreacje. Tegoroczna, jubileuszowa odsłona festiwalu potrwa od 24 września do 2 października. Organizatorem festiwalu POP Kreacje jest Instytut Psychologii Procesu.

popkreacje_2016
Będziemy rozmawiać o zaplanowaniu nieprzewidzianego?
JD: O zaplanowaniu nieprzewidzianego? (śmiech)

O to właśnie chcę zapytać: na ile możemy zaplanować nieprzewidziane? Czy możemy to w jakiś sposób zracjonalizować?
JD: Raczej niż o planowaniu myślimy o wykorzystaniu tego „czegoś”, co dzieje się poza naszym racjonalnym i intencjonalnym sposobem myślenia. Przyglądamy się temu, badamy, skupiamy się na tym, jak to przyjąć.

Chodzi więc o uwzględnienie tego w planach?
JD: Tak. Co zrobić z tym, co nam z pewnego punktu widzenia psuje plany, a z innego punktu widzenia – wzbogaca życie?

Czy możemy założyć, że zawsze zdarzy się coś nieprzewidzianego?
MD. Tak. Planując jakieś działania, zawsze się zastanawiamy, co nieprzewidzianego może się zdarzyć, ale jakkolwiek będziemy kombinować, to i tak zawsze to coś nieprzewidzianego się wydarzy. Nie jesteśmy w stanie wziąć pod uwagę wszystkich okoliczności, nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkich zmiennych, które wpływają na nasze życie. Nawet w sytuacji, do której przywykliśmy i pozornie już ją kontrolujemy.

Czy to jest trochę jak z remontem? Podobno niezależnie od tego, jak się zrobi budżet remontu i tak będzie za niski…
MD. To pytanie jest tendencyjne (śmiech). Zakłada, że dobrze jest wszystko uwzględnić, a niedobrze jest czegoś nie uwzględnić. A z naszej perspektywy normalne jest, że się i tak wszystkiego nie uwzględni, zatem „na dzień dobry” załóżmy, że nie uwzględnimy wszystkiego, i nie dziwmy się, że dzieją się rzeczy nieprzewidziane i nie próbujmy zaplanować wszystkiego, bo to jest i tak niemożliwe. Ale gdyby życie nie niosło żadnych nieprzewidywalnych sytuacji, toby nie było ciekawe i nie można byłoby uczyć się niczego nowego, bo przecież to coś nowego w jakiś sposób poszerza naszą świadomość. Patrzymy więc na czynnik X jako coś fajnego, czym nie warto się stresować.
JD. Często pojawia się pokusa, żeby minimalizować te nieprzewidywalne rzeczy. To wynika się z potrzeby kontroli, a potrzeba kontroli bierze się z potrzeby bezpieczeństwa. Im ktoś ma mniej poczucia bezpieczeństwa i przekonania, że sobie poradzi w nieznanych sytuacjach, tym bardziej będzie chciał kontrolować, czyli właśnie marginalizować to nieprzewidywalne na różne sposoby, na przykład poruszając się tylko w znanych miejscach, ze znanymi osobami, w znanych sytuacjach. Ale zmieniamy się, starzejemy, więc i sytuacja wcześniej znana staje się nieznana, i chociażby w tym sensie pojawia się to nieznane, czemu musimy stawić czoła.

A czy nie jest tak, że jeśli sobie założymy, że będzie jakieś nieprzewidziane, to już coś projektujemy i to nas znowu zamyka na doświadczenie?
MD. Nie, nie, to i tak nas zaskoczy. Można myśleć w kategoriach kontrolująco-obronnych: „oj, żeby nic złego się nie stało”. A można nie przejmować się tym, co się stanie, a gdy już się stanie, nie traktować tego jako przeskody, lecz jako coś, co wzbogaca projekt. „Skoro jest tyle przeszkód na drodze, o których nie pomyślałem, to może albo ten projekt jest głupi, albo ja nie jestem gotowy do tego, żeby go zrealizować”. Te „przeszkody” nie są złośliwie przeciwko nam, ale są odzwierciedleniem rzeczywistości, której nie rozumiemy w wystarczającym stopniu i w związku z tym nie jesteśmy w stanie zrobić tego, cośmy zaplanowali, mimo że mamy pobożne życzenie. Element wolności jest w tym, że zakładamy „coś”, ale i tak robimy swoje.

Ale jeśli już dzisiaj o tym myślę, to znaczy że muszę o tym myśleć. A skoro czynnik X i tak się pojawi, to niech się pojawi bez mojego myślenia o nim.
MD. Nie mówimy, że trzeba mieć obsesje i czekać w skuleniu na uderzenie nieświadomości w tył. To nie o to chodzi! Chodzi o myślenie, że mój projekt jest z definicji niedoskonały i z pewnością zostanie udoskonalony przez coś, czego jeszcze nie jestem świadomy, nawet jeśli z tego powodu będę sfrustrowany albo mnie to wkurzy. Staramy się przyjmować perspektywę, że to, co przynosi to nieznane, zwykle wnosi coś sensownego, choć nie zawsze przyjemnego.

Strony: 1 2


Strefa zakupów


sim_contentmarketing_zwierciadlo_gallery_main_20161124

5 sposobów na to, jak mądrze spędzić święta z rodziną (i nie zwariować)

„Rodzinnych świąt w atmosferze bliskości” – tego często życzymy sobie przed świętami. Dlaczego więc Boże Narodzenie znajduje się na liście najbardziej stresujących doświadczeń w życiu ...
tyt_vivus

Świąteczne dekoracje domu – po co je robimy?

Kiedy byliśmy dziećmi, ubieranie choinki to był nasz zaszczytny obowiązek. Chyba każdy jednak pamięta chwilę, gdy mama – czasem sądząc, że nikt jej nie widzi ...
tytulowa_braun-1

Praktyczny prezent pod choinkę? List do Świętego Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju! Nie wiem, czy nie uznasz tego za niegrzeczne zachowanie, ale piszę do Ciebie z zuchwałym apelem – nie lansuj się nadmiernie przy ...
km_tyt

Prezent dla kobiety. Przewodnik po świecie zmysłów.

Zastanawiasz się, co kupić w prezencie mamie, żonie, siostrze, córce, przyjaciółce? Sięgnij po uniwersalny i prosty klucz, którym będziesz kierować się przy wyborze – zmysły. ...
grafika-tytulowa

Prezent dla osoby, o której niewiele wiesz

Jaki prezent wybrać dla osoby, którą tak naprawdę słabo znasz? Nie wiesz, czym się interesuje, o czym marzy i co lubi. W takim wypadku bezpiecznym ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI