„Jedyna wielka rzecz. Rozmowy z ludzkością” – nadaj jakość swojemu życiu

„98 procent populacji świata poświęca 98 procent swojego czasu rzeczom nieważnym”. Jak znaleźć się wśród tych 2 procent osób, których życie ma jakość, tłumaczy Neale Donald Walsch, amerykański dziennikarz i pisarz.
Żyjemy coraz prędzej, coraz więcej wiemy, coraz szybciej się przemieszczamy… I co z tego wynika? Mamy coraz mniej wolnego czasu dla siebie i bliskich, stres chwilami graniczący z paniką, nowe wyzwania, które jeszcze bardziej nas ograniczają. Nic więc dziwnego w tym, że niektórzy zadają sobie pytanie „Dlaczego to wszystko się dzieje? Co robię nie tak?”. Nic, uspokaja Walsch w swojej książce „Jedyna wielka rzecz. Rozmowy z ludzkością”. Podobnie wygląda życie milionów ludzi na całym świecie. Żaden z nich nie może sam uporządkować tego globalnego zamętu, ale każdy ma wpływ na to, jak odpowiada na otaczającą go rzeczywistość. I tu właśnie leży problem, bowiem zdecydowana większość z nas, właśnie te przytoczone 98 procent ludzkości, reaguje tylko częścią siebie: ciałem i umysłem, nie angażując duszy. A dopiero pełna integracja wszystkich trzech sfer: ciała, duszy, umysłu pozwala osiągnąć spełnienie. „Gdy zaczniesz podążać tą ścieżką, wszystko się zmieni”. „Twoja dusza doskonale wie, co robi”, pisze Walsch. Wystarczy nawiązać z nią kontakt.

reklama

Pisarz jest autorem bestsellerowej serii „Rozmowy z Bogiem”, która zainspirowała powstanie „Humanity´s Team”, ruchu na rzecz odnowy duchowej z poszanowaniem różnic kulturowych, religijnych, społecznych. W swojej nowej książce Walsch poleca więc narzędzia znane z różnych ścieżek duchowych: medytację, modlitwę dziękczynną, wdzięczność, wolną wolę, energię życiową. To ważne, by z nich korzystać, bo pozwalają odczytać pragnienia duszy i je realizować, a bez realizacji planu duszy i boskiego celu nigdy nie osiągniemy spokoju. I to nie jest tylko indywidualny problem, bo brak spokoju pojedynczego człowieka to dalszy niepokój świata –„ życie działa bowiem trochę jak kserokopiarka – wykonuje biernie kopie tego, co się do niego wnosi”. Ta prawidłowość zadziała także przy lekturze: czytelnik odczyta tyle, ile sam napisze. Dlatego sam musi dojść do ostatecznej odpowiedzi na pytanie, co jest tą JEDYNĄ WIELKĄ RZECZĄ dla niego. Autor zachęca, by opisać to na swój sposób. I nie jest to gołosłowie – bezpośrednio po tym apelu wydawca zostawił kilka stron na notatki. Warto w pełni skorzystać z tej niezwykłej książki i zapisać puste kartki.

„To nie przypadek, że znalazłeś tę książkę. To oczywiście nie oznacza, że musiałeś ją przeczytać ani że musisz wcielić w życie zawarte w niej sugestie. Wybór zawsze – absolutnie zawsze – należy do ciebie”. Do każdego z nas.

„Jedyna ważna rzecz. Rozmowy z ludzkością”, Neale Donald Walsch, tłum. Magda Witkowska, Laurum 2014, s.232