Lęk przed samotnością

123rf.com

Dla niektórych samotność oznacza spokój i dojrzałość. Innym przynosi smutek, żal, poczucie odrzucenia. Skąd się to bierze?
Jak wiele rzeczy umiejętność znoszenia samotności kształtuje się w dzieciństwie. Małe dzieci odczuwają lęk przed rozstaniem. To normalny rozwojowy etap i zdrowe dziecko przed ukończeniem 2 roku życia powinno powoli akceptować okresową nieobecność matki. Wcześniej każde jej zniknięcie z zasięgu wzroku malca wydaje się mu ostateczne. Z wiekiem rozumie, że mama znika, ale wkrótce się pojawi i przez ten czas oczekiwania pociesza się myślami i rozmowami o mamie: chce oglądać jej zdjęcie, pyta się o nią. Oczywiście w każdym przypadku może to przebiegać inaczej – różne są dzieci, różnie też reagują same matki. Jeśli jednak dziecko jest kochane, to z czasem przestaje reagować lękiem na każde rozstanie.

reklama

Psycholodzy tłumaczą, że osoby, które w dorosłym życiu mają problem z byciem samymi, to te dzieci, które zbyt szybko doświadczyły samotności. Mogło to być zarówno oddalenie faktyczne, np. w związku z chorobą i pobytem w szpitalu, jak i poczucie odrzucenia wynikające ze stanu psychicznego matki, jej depresji, lęków, niedojrzałości do macierzyństwa. Dzieciom tym trudniej potem zrozumieć, że dystans fizyczny nie zmniejsza miłości. W dorosłym życiu potrzebują fizycznej obecności innych, by uwierzyć w ich uczucia.

Czasami jednak lęk przed samotnością ma dużo głębsze przyczyny, wymagające pomocy specjalistycznej. Może wynikać ze stanów chorobowych (obecność drugiej osoby kieruje myśli chorego w inną stroną i pozwala mu zapomnieć o fobiach) albo wiązać się z nieprzyjemnymi przeżyciami: napadem, napastowaniem.

Każdemu z nas zdarza się czasami uciekać od własnych myśli w hałas czy towarzystwo. Ważne, by nie stało się to warunkiem funkcjonowania na co dzień. Przebywanie samemu ze sobą to bardzo cenne i wzbogacające doświadczenie. Warto z niego korzystać.