Malkontent to niezły manipulator

fot.123rf

Wspólnym mianownikiem wszelkich manipulacji jest lęk. Powodowani nim manipulanci działają schematycznie, odwołując się do mechanizmów stałych zachowań. Zaczynają odgrywać określone role, najczęściej rolę ofiary.
Nie inaczej postępują malkontenci. Mają sporą umiejętność wyolbrzymiania problemów i ściągania ich na siebie. Strategia ich działania polega na unikaniu wyzwań. Liczą na taryfę ulgową, chcą być traktowani na specjalnych warunkach. A ostatnią rzeczą, o którą im chodzi, jest rozwiązanie problemów. Narzekanie przynosi im korzyści, ponieważ w końcu ktoś inny podejmuje pracę nad zadaniem, którego oni chcą uniknąć. Odnoszą też korzyści emocjonalne, ponieważ absorbują swoją osobą uwagę innych.

reklama

Terapie rodzinne czy ustawienia systemowe pokazują, że ofiara zwykle jest najsilniejszym ogniwem konstrukcji, bo to ona manipuluje innymi. Wydaje się, że malkontent jest kruchy, bo przyjmuje razy od oprawców, ale okazuje się, że ma w sobie niebywałą siłę i sprawnie rozgrywa swoją taktykę. Wiecznie narzekając, staje się dręczycielem, a w jego zachowaniu przejawia się bierna agresja. Takie osoby są zwykle sztywne w kontaktach, bo za każdym razem posługują się tym samym mechanizmem obronnym, czyli narzekaniem. W ten sposób wymuszają współczucie i przejęcie działania. Pod tą wyuczoną strategią kryje się jednak lęk przed tym, że nie poradzą sobie z jakimś wyzwaniem.

Joanna Godecka life coach, praktyk Integracji Oddechem i Integrującej Obecności

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »