Nie daj się klimatowi: Sposoby na poprawę nastroju jesienią i zimą

fot.123rf

Dni coraz krótsze, ale spraw do załatwienia nie ubywa. Drobne problemy – przy mniejszym udziale światła słonecznego – urastają do ogromnych rozmiarów. Jak uchronić się przed stresem i obniżonym nastrojem?
Są sytuacje, gdy stres dopada nas nagle – na przykład w wyniku niespodziewanej choroby czy traumatycznego zdarzenia. Nawet pozytywne zmiany w naszym życiu – takie jak zakup mieszkania, daleka podróż czy zamążpójście – wywołują napięcie. Najczęściej mamy jednak do czynienia ze stresem długotrwałym i utrzymującym się przez jakiś czas – np. w pracy, gdzie oczekuje się od nas wyników, podnoszenia kwalifikacji, ale też w relacjach rodzinnych i w bliskich związkach, gdy np. przechodzimy kryzys małżeński albo mamy kłopoty wychowawcze z dziećmi.

reklama

W każdym wypadku warto wiedzieć, jak sobie pomóc – doraźnie i długofalowo – bo nieodreagowany stres kumuluje się w ciele, osłabia układ odpornościowy i może prowadzić do depresji oraz innych ciężkich chorób. A jesień – jak żadna inna pora roku – sprzyja gorszemu samopoczuciu i większej podatności na zachorowania.

W nagłych sytuacjach

Jeśli musisz odbyć ważne spotkanie, czeka cię trudna rozmowa z kimś bliskim, od której wszystko zależy, albo wizyta u nielubianej teściowej, możesz zastosować kilka poniższych sposobów, by zeszło z ciebie napięcie:

Wizualizacja: połóż się wygodnie i zamknij oczy. Udaj się w myślach do swojego ulubionego miejsca lub wyobraź sobie takie, w którym bardzo dobrze się czujesz, gdzie jest spokój i harmonia. Pobądź tam tyle czasu, ile potrzebujesz.

Medytacja z bąbelkami: usiądź w spokojnym miejscu i zamknij oczy. Wyobraź sobie, że twoje myśli mają formę bąbelków. Wykonaj powolny wydech ustami i wyobrażaj sobie, że wydychasz swoje myśli, czyli właśnie te bąbelki. Umysł staje się czysty, spokojny. Teraz zrób wdech przez nos, wyobraź sobie powietrze, które w ciebie wnika, a wydychając, wyobraź sobie bąbelki myśli. Obserwuj oddech, aż stanie się zupełnie naturalny, a myśli będą skupione wyłącznie na tym, jak oddychasz, a nie na twoich problemach.

Ćwiczenie z uśmiechem: połóż się lub usiądź i przywołaj w myślach uśmiech. By sobie ułatwić zadanie, siłą mięśni podnieś delikatnie kąciki ust do góry. A teraz uśmiechnij się po kolei do każdej części swojego ciała, zwłaszcza tych, które wydają się najbardziej spięte lub cię bolą – zdziwisz się, jak wielką poczujesz ulgę i rozluźnienie. Następnie uśmiechaj się do każdej części ciała, z którą jest ci szczególnie dobrze, która w żaden sposób ci nie dokucza. Potem uśmiechnij się do wszystkich swoich organów wewnętrznych, niech twój uśmiech dotrze do każdego zakamarka twojego ciała (tak, tak, nawet tam). Podziękuj mu, że pozwala ci zachować siłę i zdrowie. Na końcu prześlij uśmiech do swojego serca. Ta technika pozwala uwolnić napięcia i poprawia samopoczucie.

Jeśli musisz opanować nerwy bardzo szybko:

Złap kogoś za rękę – dotyk wycisza, uspokaja. Jeśli to bliska osoba – przytul się do niej, obniżysz ciśnienie krwi.

Odpowiedz sobie na pytanie: „Czy mam wpływ na tę sytuację?” – jeśli masz, to działaj. Jeśli nie masz, zaakceptuj to, co się dzieje.

Ruszaj się – zwłaszcza jeśli w odpowiedzi na stres „nosi cię”, nie możesz ustać lub usiedzieć w miejscu. Biegaj, szybko maszeruj, skacz – pozbądź się emocji, intensywnie się ruszając.

Krzycz – a także przeklinaj, jeśli tylko pomaga ci to pozbyć się złych emocji, rozładować napięcie. Możesz też włączyć na chwilę głośną muzykę i wydzierać się wraz z wokalistą.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »