Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

fotochannels.com

Odmawianie, czyli święte słowo Nie

Oskarżamy przełożonych, że to oni są winni naszemu przemęczeniu i brakowi czasu. Ale sami zgadzamy się na wszystko, a nawet wymyślamy sobie nowe obowiązki. Dlaczego właśnie w czasach kryzysu trzeba w pracy odmawiać, wyjaśnia Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta, autor programu odnowy „8 razy O”. Odmawianie to pierwszy element kolejnego, tym razem podwójnego „O”, czyli odmawiania/ odpuszczania.

„Ty zrobisz to najlepiej”, „tobie mogę zaufać”, „musimy dołożyć sił, by nie dać się konkurencji”, każdy z nas słyszał od szefa podobne słowa i przyjął dodatkowe zlecenie. Bo nawet gdy wiemy, że to nieczysta zagrywka, trudno odmówić, skoro kryzys straszy: uwaga, bezrobocie!
– No właśnie. Do tej pory mówiliśmy o rzeczach, za które my sami ponosimy odpowiedzialność. Od nas zależy, jak oddychamy, co sobie wyobrażamy, o czym myślimy. Jeśli nie jesteśmy ugruntowani w sobie lub nie umiemy odreagowywać i odpoczywać, możemy się tego nauczyć. Wówczas nasza efektywność i odporność wzrosną nawet w trudnych sytuacjach. Z odmawianiem jest inaczej. To kwestia relacji z innymi.

Bo w pracy nie wszystko zależy od tego, jak oddychamy i o czym myślimy.
– Właśnie. Możemy pojazd, jakim jest nasz organizm, dobrze serwisować i być sprawnym kierowcą, ale jeśli nie mamy świadomości granic naszej ładowności, to przekroczymy normy bezpieczeństwa. Dlatego musimy nauczyć się nie brać na siebie zbyt wiele. Czyli odmawiać innym i odpuszczać sobie. Odpuszczać sobie, bo zamiarem naszych szefów na ogół nie jest przeciążanie nas pracą. To często my sami – z własnej woli – bierzemy sobie za dużo na głowę i potem nie dajemy rady. Ale o tym, dlaczego tak postępujemy, porozmawiamy następnym razem. Dziś powiemy o trudnościach z odmawianiem. To ważne. Jeśli bowiem przyzwyczaimy innych do tego, że nie odmawiamy, to na pewno z tego skorzystają i radośnie będą przekazywać nam wszystkie sprawy, którymi im nie będzie się chciało zająć.

Odmawianie jest trudne, jeśli dotyczy osoby, na której opinii nam zależy i która nie wiadomo, jak zareaguje.
– Wchodzimy tu w sferę relacji międzyludzkich. Kiedy nie odmawiamy, bo myślimy, że tylko my zrobimy to lepiej – to taki jest nasz wybór. Nawet jeśli nie do końca uświadomiony. Ale gdy czujemy, że nie jesteśmy w stanie przyjąć kolejnego zlecenia, bo już brak nam sił i czasu, i pojawia się taka myśl: „Cholera, co będzie, gdy odmówię? Co sobie szef/szefowa o mnie pomyśli? Czy ja mam w ogóle prawo odmawiać? Czy to nie będzie nieuprzejme, rozczarowujące, a może dyskwalifikujące mnie?”. To mimo tych obaw trzeba powiedzieć: „Przepraszam, ale więcej nie dam rady – są w moim życiu inne ważne sprawy, na które muszę mieć czas i siły”.

Ja zdobyłam się na to dopiero po wizycie u lekarza.
– Często dopiero choroba jest dla nas wystarczającym uzasadnieniem. Zdejmuje z nas odpowiedzialność za powiedzenie „nie”. Ale musimy umieć odmawiać w porę.

Potrzebny nam kurs asertywności, przynajmniej dobra książka z zasadami mówienia „nie”.
– Gdy lęków i obaw przed odmową jest zbyt wiele, uczenie się formułek nie pomoże. Bo i tak będziemy się bali ich użyć, nawet jeśli będą to zdania tak skonstruowane, by nikogo nie urazić. Asertywność to dużo więcej niż umiejętność wypowiadania słowa „nie”. Jeśli kiepsko oddychamy, brakuje nam poczucia oparcia w sobie, zbyt często przebywamy w świecie dewaluujących nas fantazji, nie będziemy w stanie zachować się naprawdę asertywnie. „Nie” powiedziane z zaciśniętym gardłem nikogo nie przekona. Trzeba je mówić z przepony. Wiele różnych kompetencji osobistych musimy rozwinąć wcześniej, by móc skutecznie odmawiać w sposób, który nie uraża niczyjego poczucia godności. Dlatego mówimy o tym pod koniec prezentowania programu „8 razy O”.

Strony: 1 2


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI