Przedświąteczny dekalog

123rf.com

Święta to czas, kiedy życzymy sobie zdrowia, radości, spokoju, rodzinnej atmosfery. To często jedyny czas wolny od obowiązków zawodowych, kiedy możemy wypocząć i usiąść do posiłku w rodzinnym gronie. To doskonały moment, by się zatrzymać, zwolnić, skupić się na chwili, która zdarza się tylko raz. To moment na bliskość i odnowienie rodzinnych relacji. Jak to się dzieje, że czym bliżej 24 grudnia, tym bardziej jesteśmy zmęczeni, niewyspani, przeciążeni? W szale świątecznych przygotowań rozpoczynamy wyścig z czasem i własnymi możliwościami.Co zrobić, by tym razem było inaczej?
Po pierwsze: nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Prezenty i dekoracje możesz przecież kupować dużo wcześniej i schować je głęboko w szafie albo robić zakupy przez Internet – to pozwoli zaoszczędzić czas.

reklama

Po drugie: podziel obowiązki! Może okazać się, że ktoś z członków rodziny robi świetne pierogi i chciałby czuć się potrzebny. Możesz przydzielić mu takie zadanie. Pamiętaj – nic nie musisz. Nie musisz robić wszystkiego najlepiej. Nie wszystko musi być na twojej głowie.

Po trzecie: oszacuj budżet. Nie wydawaj fortuny. Jeśli dysponujesz kwotą 300zł, nie ulegaj sugestywnym reklamom. Pokaż „figę z makiem” wszelkim specom od marketingu. Pamiętaj, że często połowa jedzenia i tak ląduje w koszu, a pięć prezentów nie cieszy obdarowanego pięć razy bardziej niż jeden.

Po czwarte: Zaplanuj wizytę w sklepie w takich porach i dniach, kiedy nie ma tłumów np. jeśli jesteś „sową”, możesz robić zakupy po 22.00, a jeśli „skowronkiem” – o 6.00 rano.

Po piąte: jeśli masz dzieci, włącz je w przygotowania. Niech sprzątają, pomagają w zakupach, porządkach w szufladach. Zrób z tego rodzaj zabawy. Jeśli jesteś matką niemowlaka, postaraj się o opiekę dla niego, gdy planujesz podbój sklepów w poszukiwaniu ekologicznej pszenicy. Unikniesz nerwów, wrzasków i ryzyka zarażenia dziecka infekcją.

Po szóste: mieszkanie sprzątaj etapami. Pamiętaj przy tej okazji o biednych – lepiej oddać część ubrań, zabawek, rzeczy tym, którzy ich bardziej potrzebują. Warto poszukać wokół siebie osoby, która za niewielką opłatą pomoże nam w myciu okien, prasowaniu.

Po siódme: Zaakceptuj niemożliwe, np. to, że dzieci na pewno nie będą siedziały przy stole w niezaplamionych białych bluzkach, że teściowa nie będzie się użalać lub dopytywać o wasze prywatne sprawy, że wytrzymasz na diecie i nie spróbujesz każdego rodzaju ciasta itd.

Po ósme: Pomyśl o ludziach samotnych, bezdomnych, starych, schorowanych, a także tych, którzy pracują przez całe Święta. Zróbmy coś dobrego dla nich. Niech nasza troska nie kończy się tylko na postawieniu dodatkowego talerza. Może warto całą rodziną odwiedzić staruszkę z klatki obok, ubrać jej choinkę, przynieść coś smacznego tym, którzy nie mają czasu na przygotowanie kolacji (np pracują w supermarkecie aż do momentu pojawienia się pierwszej gwiazdki).

Po dziewiąte: Jeśli jesteś samotny, z dala od domu, rodziny, może warto zaangażować się jako wolontariusz np. do wydawania kolacji dla bezdomnych? Takie gesty zmieniają świat o wiele bardziej niż wypastowana podłoga czy wykwintne dania przyrządzane przez cały dzień.

Po dziesiąte: uśmiechnij się i zrelaksuj. Święta Bożego Narodzenia to jeden z najpiękniejszych okresów w roku.

www.wolowska.pl