Psychologiczna praca ze snem

fot.123rf

Według psychologii zorientowanej na proces sny dzieją się wszędzie, także na jawie. Terapeuci Joe Goodbread i Kate Jobe opowiadają, jak je interpretować i z nimi pracować.
Nigdy nie uczestniczyłam w warsztatach o snach. Ciekawa jestem, jak to wygląda…

reklama

Joe Goodbread: Załóżmy, że prowadzimy seminarium ze snów. Prawdopodobnie zacząłbym od tego, kim jestem, skąd pochodzę i co robię, a potem krótki wstęp o tym, że sny są częścią naszej rzeczywistości. I podałbym przykład. Ostatnio śniło mi się, że mój szef zwolnił wszystkich w naszej firmie. Jeśli pomyślę o tym śnie jako czymś realnym, to nie ma on sensu, bo takiej sytuacji nie ma w mojej firmie. Ktoś powie, że mózg po prostu odreagowuje moją codzienną aktywność, może jakieś niepokoje czy stresy. Ale można ten sen wytłumaczyć w sposób, w jaki zrobiliby to nasi nauczyciele, Arnie i Amy Mindell, twórcy Psychologii Zorientowanej na Proces. Powiedzieliby, że sny odnoszą się do naszego doświadczenia. Na przykład w codziennym życiu nie jestem szefem. Nie identyfikuję się także z pracownikami, bo jestem tuż przed emeryturą. Jeśli spojrzę na wszystkie te aspekty mojego świata doświadczeń, to mój sen wskazuje na napięcia i problemy, jakie mam w codziennym życiu, ale niezwiązane z pracą w firmie. To tak na początek.

A co, jeśli ktoś mówi wam na zajęciach: ale ja nie mam snów?

J.G.: To się zdarza bardzo często (śmiech). Analiza jungowska, którą się inspirujemy w naszej pracy, oparta jest na snach, więc teoretycznie, jeśli ktoś nie śni, to mamy problem. Ale Arnie Mindell uważał, że sny dzieją się wszędzie, także na jawie. Kiedyś zapytał mężczyznę, który twierdził, że nie śni, o to, co przytrafiło mu się tego dnia. Ten odpowiedział: „Wydarzyła się bardzo dziwna rzecz, ptak usiadł mi na głowie, kiedy jadłem na dworze”. „Ale co w tym niezwykłego?” – pyta Arnie. Na co ten mężczyzna: „Mam problem ze zwierzętami, one mnie nie lubią”. Arnie pyta: „A jak się ten ptak zachowywał?”, na co mężczyzna mówi: „Wylądował i wczepił się w moją głowę pazurami”. Ta historia brzmi jak początek snu! Facet mówi, że nie jest zbyt miłą, ciepłą osobą, nie lubi zwierząt, a tu poprzez symbol, figurę tego ptaka, widać, że on tak naprawdę chce być blisko ludzi, chce się w nich wczepić, bardzo ich potrzebuje. Ptak reprezentuje jego podświadome zachowanie.

Czy sny zajmują kluczowe miejsce w Psychologii Zorientowanej na Proces (POP)?

Kate Jobe: Tak, nasza praca polega właśnie na tym, by podążać za snami. Arnie Mindell odkrył, że sny wiążą się z doświadczeniami, jakie przytrafiają się ludziom. I te doświadczenia, jeśli za nimi podążyć, tak jak i sny, są źródłem rozwiązania problemów.

J.G.: Arnie, który bardzo inspirował się Jungiem, twierdzi, że wiele rzeczy, które widzimy jako stany i sytuacje, to tak naprawdę procesy. Na przykład mamy przed sobą osobę chorą na depresję. Gdy patrzysz na nią, widzisz, że przez większość czasu wygląda ona na chorą, ale niekiedy zdaje się być zainteresowana światem i niemal szczęśliwa. Klasyczna diagnoza powie, że masz do czynienia z osobą chorą na depresję z momentami remisji, wyjścia ze smutku. Mindell proponuje, żebyśmy przyjęli, że depresja to nie jest coś skończonego, kompletnego, to proces.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »