Oblicz, ilu masz niewolników

Quiz rozpoczyna się od bezpośredniego pytania: “Ilu niewolników pracuje dla ciebie?” – Pytanie zapewne trudne do zaakceptowania…
Jednak dla organizacji non-profit z Kalifornii pod nazwą Made in Free World, rzeczy mają się następująco: chociaż oficjalnie niewolnictwo usunięto prawie na całym świecie, nadal istnieje zarówno w formie tradycyjnej, jak i nowoczesnej.

reklama

“Piętno niewolnictwa” każdego człowieka

Na stronie organizacji http://slaveryfootprint.org/ można zrobić test i zobaczyć, ilu niewolników pracuje dla każdego z nas.

Metoda bazuje na skomplikowanym algorytmie. Każdy z ponad 400 produktów wziętych pod uwagę ma określoną punktację – w zależności od liczby osób, które pracują na to, żeby ten produkt powstał.

Działacze podeszli do tematu poważnie, również od strony naukowej. Do opracowania quizu użyto wielu danych, ujawniających to, co kryje się za niejednym procesem produkcji towarów normalnie przez nas kupowanych. Próbowali odpowiedzieć na niewygodne pytanie, które powinno wywołać oburzenie, zwłaszcza wśród mieszkańców bogatego Zachodu.

Niektóre dane i wyniki badań są być może oczywiste. Student, mieszkający w wynajmowanym mieszkaniu, wykorzysta mniej niewolników od tych, którzy są właścicielami domu i jednego lub więcej samochodów.

Bardzo szczegółowo przeanalizowano konsumpcję żywności. Zrównoważona dieta, taka np. jak w rejonie Morza Śródziemnego, powinna być zdrowa również w kategoriach etycznych, ale niektóre pokarmy, z których Zachód nie chce zrezygnować, szkodzą tym, którzy je produkują. Na przykład krewetki: największym eksportem do USA są kraje Azji Południowo-Wschodniej, gdzie pracownicy są wyzyskiwani przy łuskaniu skorupiaków. Ludzie pracują do 20 godzin dziennie, żeby obrać 40 funtów krewetek.

Według “Made in Free World” współczesne niewolnictwo najlepiej widać w szafkach łazienkowych Zachodu. Każdego dnia dziesiątki tysięcy hinduskich chłopców odkopuje minerały (miki), używane do produkcji podkładów, pudrów czy cieni do powiek.

Następnie są klejnoty, złoto i kamienie szlachetne. Nie tylko diamenty są krwawe. Drugim surowcem, eksportowanym z Birmy (zaraz po drewnie tekowym), są rubiny. Ich wydobycie kontroluje rząd i armia. W kopalniach (pilnowanych przez wojsko) ludzie pracują w strasznych warunkach za niewielkie (lub żadne) pieniądze.

W centrum interesów politycznych i gospodarczych jest również produkcja koltan – nowe czarne złoto z Afryki – potoczna nazwa rudy zawierającej rzadkie metale. Minerał jest szeroko stosowany w zaawansowanej elektronice. Nawet osoba, która mało korzysta z elektroniki, przyczynia się do wykorzystania niewolników z Demokratycznej Republiki Konga.

  • Koltan jest nadprzewodnikiem. Gdy zapytano oficera Amerykańskiego Departamentu Stanu o wydobycie koltanu w Demokratycznej Republice Konga, on zwrócił uwagę na smartfon reportera i powiedział: Prawdopodobieństwo, że chociaż jeden z nich nie był “dotknięty” przez niewolnika jest naprawdę niskie.
  • W 2007 organizacja “Save the Children” doniosła, że 250 000 dzieci żyje i pracuje w Pakistanie w fabrykach cegieł, zupełnie odizolowanych od świata.
  • W Chinach, producenci piłek do piłki nożnej pracują do 21 godzin dziennie przez cały miesiąc.

Niewolnictwo, czyli wymuszona praca osób, które nie dostają za nią wynagrodzenia, i nie mogą uciec. Często pracownik jest bezbronny z powodu biedy, przestępstw, korupcji albo dlatego, że żyje w kulturze, w której taka praktyka jest akceptowana. Kobiety bywają także wykorzystane seksualnie.