Droga do wolności

Nie ma czegoś takiego jak nałóg jednej osoby, który by nie wpływał na jej relacje z bliskimi. Na szczęście każdy – także współuzależnieni – ma stuprocentową szanse, aby wyjść z uzależnienia – mówi terapeutka, psycholog dr Sonia Geller
Czy każdy z nas może się od czegoś uzależnić?

reklama

Każdy może. Wystarczy dostatecznie często powtarzać jakąś czynność lub zachowanie. A poważnie, to nikt nie rodzi się skazany na uzależnienie. To w ogromnym stopniu zależy od wpływu środowiska, w jakim się wychowujemy, ale na oddziaływanie tego środowiska nakładają się nasze wrodzone predyspozycje.

Możemy mieć uzależnienie w genach?

Każda nasza cecha i nasze zdolności są jakoś genetycznie uwarunkowane, ale żadna cecha i żadne zachowanie nie jest w stu procentach genetycznie zdeterminowane. Geny dają nam pewne spektrum zachowania, poza które nie wyjdziemy, ale jest ono bardzo szerokie. Wpływ środowiska jest tu ogromny.

No więc co musi się wydarzyć?

Najbardziej podatne na uzależnienie są osoby, którym brakuje pewnych umiejętności życiowych: na przykład nie potrafią radzić sobie ze stresem oraz takie, u których możemy mówić o deficytach czy wręcz o zaburzeniach osobowości.

Nie umieją przeżywać porażek?

Albo sukcesów – to też może być spory stres. Używki pozwalają pozornie od tego stresu się uwolnić. Choć tak naprawdę żadnych problemów nie załatwiają. Po jakimś czasie, wytrzeźwieniu, wracają one z większą jeszcze intensywnością, wywołują większy lęk.