Jaki wniosę dziś wkład? – gra polecana przez coacha Sylwię Kalinowską

123rf.com

Niemalże od urodzenia mamy świadomość, że są przed nami zadania do wykonania. Życie często wygląda jak bieg z przeszkodami. Aby osiągnąć największe sukcesy, poświęcamy niemało czasu na zastanawianie się, co stoi nam na drodze. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, że życie może być miejscem, gdzie można wnosić swój wkład, a MY sami możemy być tymi, którzy ten wkład wnoszą.
Mężczyzna szedł plażą, zastanawiając się nad swoim życiem. Zawsze chciał coś zmienić w świecie, ale choćby najbardziej się starał, kończyło się to poczuciem daremności. Nagle usłyszał głośny chrzęst i spojrzał pod nogi. Dokładnie tam, gdzie stał, i tak daleko, jak mógł sięgnąć wzrokiem w obie strony, leżały setki tysięcy maleńkich rozgwiazd wyrzuconych na brzeg przez fale oceanu. Mężczyzna szedł dalej, rozmyślając o widocznym okrucieństwie oceanu. W końcu te rozgwiazdy nie zrobiły nic złego! A jednak przed końcem dnia będą martwe, bo leżą wyrzucone na brzeg i czekają na śmierć. Po jakimś czasie mężczyzna natknął się na staruszkę, która stała na brzegu i wrzucała do wody wyrzucone przez fale rozgwiazdy. Kiedy zapytał ją, co robi, powiedziała, że zawsze chciała coś zmienić w świecie i uznała ten właśnie dzień za dobry moment, by zacząć. Mężczyzna przeniósł wzrok na tysiące rozgwiazd, które umierały na wybrzeżu, i powiedział: „Na każdą rozgwiazdę, którą wrzuca pani do morza, przypadają trzy wyrzucone na brzeg! Jakim sposobem ma to coś zmienić?” Kobieta przez chwilę patrzyła z namysłem, po czym podniosła kolejną rozgwiazdę i cisnęła ją do wody. „Dla tej jednej coś zmienia” – odparła i uśmiechnęła się najpiękniejszym uśmiechem, jaki mężczyzna kiedykolwiek widział.

reklama

Przedstawiam wam ciekawą GRĘ, którą opisują w książce „Sztuka możliwości” Rosamund i Benjamin Zander.