Miejsca mocy

123RF.com

Są nazywane czakramami ziemi i ciągle pozostają zagadką. Emanują szczególną, potężną energią. Przebywanie w ich pobliżu przynosi niezwykłe efekty – ludzie regenerują siły, odzyskują dobre samopoczucie.
Tenajbardziej znane i najsilniej oddziałujące to kamienny krąg Stonehenge w południowej Anglii, Wielka Piramida w Gizie, Wyspa Wielkanocna z posągami Moai, centrum kultowe Inków w Machu Picchu w Peru i megalityczne budowle w Karnaku. W Polsce też mamy się czym pochwalić: czakram wawelski, kamienne kręgi w Puszczy Białowieskiej i Odrach, Góra Ślęża czy Piramida w Rapie na Mazurach.

reklama

Wydaje się, że nasi pradziadowie dobrze zdawali sobie sprawę z ich istnienia. W miejscach mocy wznoszono obiekty kultu religijnego, budowano siedziby władców, a także zwyczajnie się osiedlano. W wielu z nich znajdują się charakterystyczne budowle: kamienne kręgi, megality, kurhany, pomniki, świątynie, które – jak twierdzą radiesteci – poprzez układ i konstrukcję wzmacniają naturalną energię miejsc.

Wiedza na temat punktów energetycznych ziemi łączy się z teorią tak zwanych leylines. Według niej miejsca mocy są połączone ze sobą liniami prostymi, które można nazwać pasmami promieniowania, ciągnącymi się niekiedy nawet setki kilometrów, tworzącymi siatkę energetyczną Ziemi. Podobno z Wielkiej Piramidy w Gizie wychodzi aż dziesięć takich linii, a jedna z nich łączy się z… barokowym kościołem Świętej Trójcy w Tykocinie.

Policzalna energia

Teoria dotycząca miejsc mocy ma swoich zwolenników i przeciwników. Sceptycy geomancję, czyli sztukę wykorzystywania pozytywnej energii płynącej z Ziemi i kosmosu, nazywają pseudonaukowym bełkotem. Pomimo sprzeciwu sceptyków w ostatnich latach, kiedy wzrosło

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »