Nasz rozwój: projekt kreatywny „Ja”

123rf.com

Jeśli mielibyśmy wskazać jedno słowo, które najpełniej opisuje nasz świat, byłoby to niewątpliwie słowo „zmiana”. Rok w życiu telefonów, modnych butów, ulubionych kawiarni, ale też coraz częściej związków, rodzin, miejsc zamieszkania czy pracy – to dziś epoka. W cenie jest elastyczność, otwartość, kreatywność. Nadszedł czas twórców.
Zastanawiam się, co to właściwie jest kreatywność. Gdy zaczynałam pracę w agencji reklamowej, zostałam „kreatywnym”. Wtedy to określenie mnie rozśmieszało. Dziś kreatywne ma być wszystko. Nawet w biznesie – dziedzinie racjonalnej.

Najwyraźniej ktoś zrobił badania, z których wynika, że kreatywność się opłaca. Rzeczywiście, dziś w biznesie pracuję głównie z trzema obszarami: kreatywnością, innowacyjnością i zmianą. W zasadzie jest to ten sam obszar. Bo kreatywność leży u podłoża innowacyjności oraz pomaga radzić sobie ze zmianami.

Mam wrażenie, że dzisiejszy świat jest jedną wielką zmianą. I musimy sobie z tym jakoś radzić. Z nowymi technologiami, sposobami życia, bycia w relacji…

Sposobami komunikowania się, formami zatrudnienia, relaksu, zarabiania pieniędzy, tworzenia więzów. Wszystko się jakby rozluźnia, mamy więcej możliwości, świat zrobił się różnorodny i nagle – bardzo dostępny. A jednocześnie coraz mniej przewidywalny, bezpieczny i do ogarnięcia.
To może onieśmielać, budzić lęk. Dlatego coraz bardziej liczy się elastyczny, otwarty umysł, zdolny do szybkiego kojarzenia, wymyślania nietypowych rozwiązań, połączeń. Świat w dużo większym stopniu niż kiedyś wymaga od nas aktywności. Nie czekam, aż mnie znajdzie praca, tylko sama ją sobie organizuję. Wykreuję dla siebie rynek, stworzę konsumencką potrzebę… To rodzaj twórczości.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »