Praca z własnym głosem – wywiad z Shirlie Roden, terapeutką i piosenkarką

123rf.com

Głos uwalnia komórki ciała z toksyn, pomaga zrastać się kościom, wprowadza w stan medytacji. To proste i skuteczne narzędzie uzdrawiania. Jak je wykorzystać, by uwolnić się od negatywnych emocji i żyć w poczuciu harmonii i szczęścia? Na te pytania odpowiada Shirlie Roden, która prowadzi warsztaty pracy z głosem.

W jaki sposób dźwięk pozwala uwolnić się od starych zranień?

Po pierwsze uświadamiasz sobie, że te problemy emocjonalne są w tobie i dopiero wówczas możesz dać sobie zgodę na uwolnienie ich. Dźwięki oczyszczają ciało, uwalniają dawne napięcie. Podczas warsztatów uczę podstawowych mantr, które są spisane w sanskrycie i które można śpiewać później w domu, by pomóc się uspokoić lub skoncentrować na czymś pozytywnym. W trakcie warsztatu pracujemy również z czakrami, czyli centrami energetycznymi w ciele. Skupiamy się na tych miejscach, dlatego że właśnie tam zablokowana została energia. Jeśli ją uwolnimy popłynie w końcu swobodnie. Pod koniec warsztatów ludzie wyglądają na zrelaksowanych, są bardziej pozytywnie nastawieni do życia, bardziej szczęśliwi. Staram się ich zachęcić, żeby później także pracowali z dźwiękiem. Zazwyczaj daję im spis różnych mantr, mam także płyty z medytacjami po angielsku. Śpiewanie jest takie proste!

Wygląda na to, że wydawanie dźwięków to ważna sprawa.

W czasach starożytnych robiliśmy to w sposób naturalny, ponieważ wtedy ludzie żyli zgodnie z rytmem natury, śpiewali na przykład podczas pracy, kopiąc w ziemi, zasiewając pola. Albo stali na ziemi i modlili się do Słońca, do Księżyca. Nosimy tą umiejętność w naszym DNA. Intuicyjnie wiesz, jak używać swojego głosu, a ja jestem tylko tą osobą, która ci to przypomina.