Rozwój: Rozkręć się na wiosnę! cz.I

rozwój
123rf.com

Czasem wystarczy mały impuls, by powróciła chęć do działania, pojawił się zapał w oczach, a los zaczął sprzyjać. Oto SENSowny plan energetycznej odnowy w ośmiu krokach. Niezawodny, gdy chcesz ruszyć do przodu.
Gdy brak nam energii, życie traci smak, spojrzenie – blask, a duch – poczucie sensu. Jak ją odzyskać? Na przykład poprzez zmianę nawyków. Krok po kroku.

reklama

Krok pierwszy: właściwa dieta

Zgodnie z ajurwedą, najstarszym systemem medycznym świata, jesteśmy od duszy oddzieleni pięcioma warstwami energii – są nimi: ciało fizyczne (annamaya), energia życia (pranamaya), umysł (manomaya), intelekt (jananamaya) i błogostan (anandamaya). Te energie (kośa) są ze sobą połączone, wpływają na siebie wzajemnie i jeśli są zharmonizowane, nasze postrzeganie świata jest prawdziwsze.

Ciało fizyczne (annamaya – „ciało zbudowane z pokarmu”), pierwsza warstwa energii, karmi się tym, co spożywamy. By było zdrowe, lekkie i pełne energii, pokarm, którego mu dostarczamy, powinien być dostosowany do potrzeb – konstrukcji psychofizycznej, przeżywanych stanów umysłowych, chorób, a także pór roku. Gdy jemy produkty nieodpowiednie dla nas, które źle trawimy, stajemy się ociężali, słabi, leniwi, pozbawieni energii. Organizm, zamiast dostarczać paliwo, magazynuje niestrawione resztki i produkuje toksyny zatruwające nie tylko ciało, ale i umysł. Pojawiają się stany zapalne, choroby, więc ciało całą energię, którą ma, musi skierować na zdrowienie. Dlatego dobrze jeść te pokarmy, które dostarczają dobrej energii. Jak to sprawdzić? Po prostu obserwuj swoje reakcje: czy po danym posiłku jesteś wesoła i zadowolona, czy smutna i ociężała.

Co jeść? To, z czego będziesz mieć najwięcej korzyści – co wzbogaci, a nie zaśmieci organizm, co doda, a nie ujmie energii. Najprościej, jak się da, unikając przetworzonych produktów spożywczych, a wybierając owoce, warzywa, ziarna zbóż, kasze, fasole – najlepiej te rosnące w naszej strefie klimatycznej.

Jedząc rzeczy wartościowe, mamy energię do działania, a ciało, o które się zatroszczyliśmy, w dwójnasób się odwdzięcza – jesteśmy zdrowsi i szczęśliwsi. Ładniej też wyglądamy – a to, co widzimy w lustrze, dodatkowo nas doładowuje dobrą energią.

Krok drugi: oddychanie

Żyjesz tak, jak oddychasz – mówią duchowi nauczyciele. Czyli jak? Na ogół płytko, niezbyt głęboko, nieświadomie… A oddech to łącznik między ciałem, duszą i umysłem. Oddychanie – świadome i głębokie – dotlenia mózg, pobudza krążenie krwi, a co za tym idzie – dodaje wigoru. Dlatego zanim będziesz mieć dość zapału, by zacząć biegać, jeździć na rowerze, skakać, tańczyć i pływać – praktykuj świadome oddychanie.

Im szybciej będziesz wdychać i wydychać powietrze, tym bardziej naenergetyzujesz organizm. Wolny oddech z kolei uspokaja, koi nerwy. – Ćwicząc oddech, wzmacniamy układ nerwowy, obniżamy poziom stresu i polepszamy krążenie krwi, dzięki czemu prana (energia życia) dociera do wszystkich części ciała – przekonuje Iwona Kozak. – Podczas wydechu uwalniamy toksyny z organizmu. Poprawia się trawienie.

Możesz też wykonywać polecane przez Iwonę ćwiczenie: Usiądź w wygodnej pozycji, wyprostuj kręgosłup, przymknij oczy. Oddychaj przez nos. Wydech powinien być dwa razy dłuższy od wdechu. Podczas wdechu rozluźnij brzuch, przeponę i klatkę piersiową. Jeśli ciało będzie rozluźnione, oddech będzie się stawał głębszy i spokojniejszy.

Nie forsuj jednak oddechu, nie oddychaj zbyt intensywnie i długo, zwłaszcza jeśli nie masz w tym wprawy.

Krok trzeci: zdrowy ruch

Jeśli brakuje ci energii, twoje mięśnie pewnie już zapomniały, do czego służą. Nic dziwnego, skoro pozostają w bezruchu przez wiele godzin przy biurku lub za kierownicą samochodu. Może nawet obrosły niechcianym tłuszczykiem… Nie chodzi o to, ile ważysz, tylko czy twoje ciało jest sprawne i nie zawodzi cię, czy raczej ciągle by jadło i spało… I jak się w nim czujesz. Źle? Pora to zmienić. Wysiłek fizyczny uwalnia endorfiny – hormony szczęścia i sprawia, że chce nam się żyć, i działać!

Na początek wstań od biurka. Zajrzyj do koleżanki z innego działu, zamiast wysyłać jej służbowego e-maila. Używaj schodów zamiast windy. Przejdź piechotą dwa przystanki. „Wyprowadzaj się” codziennie na spacer, z psem albo bez psa (możesz pożyczyć od sąsiadów).

Po zakupy pojedź rowerem. Jeśli nie chce ci się ćwiczyć, tańcz. Pobaw się z dziećmi w chowanego. Pograj w klasy. Poskacz na skakance. Zamiast chodzić, możesz przecież jeździć na wrotkach.

Krok czwarty: dźwięki muzyki

Muzyka łagodzi obyczaje, a – odpowiednio dobrana – spowalnia lub przyspiesza krążenie krwi. Śpiewaj – śpiew wymusza prawidłowe oddychanie, dotlenia organizm (w tym mózg), a więc wyzwala energię. Muzyka wpływa na nastrój, bo każda komórka ludzkiego organizmu odbiera fale dźwiękowe. Mózg, ściśle powiązany z uchem, rejestruje te bodźce i przesyła do całego ciała. Muzyka może irytować, złościć, męczyć, pobudzać lub uspokajać. Jeśli chcesz odpocząć i nabrać sił – słuchaj muzyki baroku lub dźwięków natury. Jeśli chcesz, by żywiej krążyła ci krew – przyda się skoczny pop lub rock and roll. Słuchaj muzyki tanecznej, nawet gdy kroisz kartofle czy wieszasz pranie – nie zaszkodzi, gdy ruszysz przy tym biodrem lub wdzięcznie podskoczysz.(…)

Ciąg dalszy niedługo!