Sabina Spielrein i początki psychoanalizy

Dzięki tej kobiecie Zygmunt Freud i Carl Gustaw Jung dokonali przełomowych odkryć dotyczących ludzkiej seksualności. Sabina Spielrein trochę bezwiednie doprowadziła do „wyzwolenia ukrytych żądz”.
Zygmunt Freud i Carl Jung, dwaj wielcy twórcy psychoanalizy, poznają się dzięki 19-letniej, pięknej Sabinie cierpiącej na ataki histerii. Nikt nie wie jeszcze, że pacjentka wywrze tak ogromny wpływ na obu myślicieli, a jej choroba pozwoli dokonać przełomowych odkryć dotyczących ludzkiej seksualności. Choć zdiagnozowana u Sabiny histeria była dość częstym schorzeniem wśród kobiet, to właśnie jej przypadek odmienił oblicze psychoanalizy.

reklama

Urodziła się 7 listopada 1885 roku w Rostowie nad Donem. Jej ojciec był, pochodzącym z Warszawy, przemysłowcem. Matka (dentystka) jako jedna z pierwszych kobiet w Rosji posiadała wykształcenie uniwersyteckie. W 1904 roku Sabina, z powodu zaburzeń psychicznych, trafiła do kliniki psychiatrycznej w Burghölzli, która na początku wieku była najbardziej postępową placówką tego typu. Tu została poddana psychoterapii Carla Gustawa Junga. Tu właśnie zaczęła się jej przygoda z psychoanalizą, romans z Jungiem i przyjaźń z Freudem.

Sabina Spielrein była pierwszą pacjentką Junga. Ponoć to ona wymyśliła część pojęć, które obecnie są częścią myśli filozoficznej Junga. Nie leczył jej elektrowstrząsami czy hipnozą, lecz rozmawiał z nią godzinami. Trudno odgadnąć kto, w kim zakochał się pierwszy. Ona widziała w Jungu wybawiciela i odkrywcę skrywanych dotąd żądz. On miał dosyć nudnego życia, w którym zamykała go rodzina. Dopiero, kiedy w 1909 roku, ich romans wyszedł na jaw, Jung postanowił się wycofać. Fascynację i pożądanie pokonał strach przed końcem kariery. Brutalne zerwanie doprowadziło do rozpaczy Sabinę. Miłość przyniosła jej ból, ale i pozwoliła rozwinąć skrzydła.

Po zerwaniu z Jungiem i wielu perturbacjach, Sabina trafiła pod skrzydła Freuda. W 1911 roku została członkinią Wiedeńskiego Stowarzyszenia Psychoanalitycznego, ale jej nowatorskie teorie nie spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem. Sabina Spielrein z jednej strony została zdradzona przez Junga, który garściami czerpał z jej prac, z drugiej nie była doceniana przez Freuda. Do końca życia szamotała się miedzy Jungiem a Freudem. Jednego kochając, drugiego podziwiając i naukowo wspierając. Dopiero po latach obaj, w swoich pracach, powołali się na dokonane przez Spielrein odkrycia. Dopiero kilkanaście lat temu przy jej nazwisku pojawiło się takie określenie jak „pionierka psychoanalizy”.

Sabina Spielrein w 1923 roku wróciła do Rosji, do rodzinnego Rostowa i zajęła się psychologią dziecięcą. W trakcie II wojny światowej została zamordowana przez nazistów.

Komentarz psychologa i psychoterapeuty Anny Nity na temat Sabiny Spielrein i roli kobiet w psychoanalizie:

Początek XX wieku był czasem przyspieszonego rozwoju nauk przyrodniczych (teoria Darwina). Kobiety jednak nie od razu stały się beneficjentami tych zmian. Na ich wychowanie wpływały restrykcyjne normy kulturowe epoki wiktoriańskiej i gorset, który krępował nie tylko kibić, ale także możliwości twórczego rozwoju. Uwięzione w świecie robótek ręcznych, zależne od ojców i mężów, nie miały możliwości intelektualnego rozwoju i traktowane były jako osoby bez seksualnych potrzeb. Nic zatem dziwnego, że epidemia histerii wybuchła właśnie w tym czasie i dotyczyła głównie kobiet.

Psychoanaliza zaczęła się od zwrócenia uwagi na objawy cierpiących na histerię kobiet. To od nich pierwsi adepci tej metody dowiadywali się o istnieniu nieuświadomionych potrzeb i myśli. Nie przypadkiem najsławniejsze pacjentki pierwszych psychoanalityków, po wyzdrowieniu, okazywały się niezwykle twórczymi i niezależnie myślącymi osobami. Przypadek Sabiny jest dowodem na to, że histeria niejednokrotnie była przejawem buntu ubezwłasnowolnionych kobiet czy też zastępczą formą twórczej realizacji. Sabina Spielrein pod płaszczem choroby kryła niebagatelną osobowość, żywą inteligencję oraz duży temperament seksualny. Pacjentki histeryczne po terapii stawały się często aktywnymi i odnoszącymi sukcesy kobietami. Tak stało się w przypadku pierwszej leczonej psychoanalizą pacjentki Berty Pappenheim oraz właśnie Sabiny Spielrein, która została pierwszą kobietą – analityczką, a sam Freud z uznaniem wypowiadał się o jej pracy.

W tamtych czasach psychoanaliza była też jedną z bardzo niewielu dostępnych dla kobiet dróg kariery: Towarzystwo Psychoanalityczne chętnie je przyjmowało i ceniło intelektualny wkład kobiet w rozwój tej dziedziny. Inne kierunki nauk, co najwyżej, łaskawie tolerowały kobiety. Psychoanaliza i kobiety wiele sobie zawdzięczają: pacjentki histeryczne stanowiły inspirację do teoretycznych rozważań Freuda i jego kontynuatorów. Freud cenił spojrzenie kobiet na problemy życia psychicznego, korespondował z wieloma z nich, stając się ich intelektualnym przyjacielem i mentorem. Swoje dziedzictwo pozostawił zaś w rękach najmłodszej córki Anny, która jako jedyna z jego dzieci zajęła się psychoanalizą i twórczo ją rozwijała, opisując np. mechanizmy obronne.

Anna Nita – psycholog, psychoterapeutka, absolwentka Wydziału Psychologii UW oraz Instytutu Dziennikarstwa WDiNP UW, obecnie szkoli się w Studium Psychoterapii Laboratorium Psychoedykacji. Autorka artykułów z dziedziny psychologii, współredaktorka książki „Instrukcja Obsługi Tekstu. Metody retoryki”. Prowadzi psychoterapię w nurcie psychodynamicznym. Odbyła staże kliniczne m.in.. na Oddziale Nerwic IPiN, Oddziale Nerwic Młodzieży NZOZMCNiP. Pracuje jako psycholog w Fundacji ITAKA, gdzie zajmuje się pomocą psychologiczną dla rodzin osób zaginionych oraz profilaktyką ucieczek z domu wśród dzieci i młodzieży. Interesuje się psychoanalizą i problematyką tożsamości.