Siła własnego głosu – poznaj ją. Wywiad z Shirlie Roden, terapeutką i piosenkarką

123rf.com

Dlaczego zazwyczaj nie znamy własnego głosu, nie ufamy mu, wstydzimy się go, nie używamy? Co przez to tracimy, a co możemy zyskać, kiedy zaczniemy wreszcie śpiewać i wydawać dźwięki? Na te pytania odpowiada Shirlie Roden, która prowadzi warsztaty pracy z głosem.
Dlaczego większość z nas wstydzi się śpiewać? Dlaczego boimy się własnego głosu?

Ten uczucia zazwyczaj pochodzą z dzieciństwa. Dziecko śpiewa w domu i słyszy: „Cicho bądź, przeszkadzasz”. Potem w szkole, w atmosferze stresu, dowiaduje się, że źle śpiewa. Sama pamiętam jak nauczyciel podchodził do nas blisko i nadsłuchiwał naszych głosów i mówił: „Ty! Przestań śpiewać! Ty więcej się nie odzywaj, żadnych dźwięków!”. Stąd dowiadujemy się, że nasze głosy są straszne. Boimy się własnego głosu, bo boimy się krytycznej oceny innych.

Jak wyglądają Twoje warsztaty, podczas których uczestnicy wydają dźwięki?

Na moich warsztatach nie chodzi o to, kto jaki ma głos, absolutnie nie jest to też nauka śpiewu. Nawet, jeśli nie używałaś głosu przez 40 lat, możesz przyjść na warsztat i doświadczyć czegoś naprawdę głębokiego. Często uczestnicy, którzy w dzieciństwie zostali skrytykowani za swój śpiew, podczas zajęć zaczynają płakać, ponieważ ponownie zaczęły używać własnego głosu, wydając bardzo delikatne dźwięki. To jest emocjonalna sprawa. Czasami na początku zajęć ludzie są trochę przestraszeni, winien jest za to ich wewnętrzny krytyk. Ale nie ma się czego bać, bo kiedy siedzisz w gronie innych ludzi, tak naprawdę nie słyszysz własnego głosu. W końcu lęk odchodzi.