Stan flow – jak go osiągnąć w codziennym życiu radzi coach Kasia Wezowski

123rf.com

Czy wiesz ile zajęć, które wykonujesz w ciągu dnia, angażuje cię na tyle, że zapominasz o czasie i żyjesz chwilą teraźniejszą? Mogą to być przeróżne czynności jak: praca, zabawa z dziećmi, taniec, szycie, pisanie, jazda na rowerze. Są to aktywności, które nas mobilizują i przynoszą pozytywne rezultaty.
Mihály Csíkszentmihályi, amerykański psycholog węgierskiego pochodzenia, określa stan flow (w tłumaczeniu na polski – stan „przepływu, uskrzydlenia”), jako doświadczenie bycia całkowicie zaangażowanym w wykonywane zajęcie. Warunkiem osiągnięcia tego stanu jest odpowiedni poziom jego trudności, klarowność wyznaczonych celów i mierzalne rezultaty w postaci możliwości uzyskania odpowiedniej informacji zwrotnej.

reklama

Zadanie, które wykonujemy, nie może być za łatwe. Wtedy bowiem nudzimy się i popadamy w rutynę i odrętwienie. Jeżeli jednak jest za trudne, mamy problem, żeby się na nim skoncentrować i często towarzyszy nam wtedy duży stres. Nie jest więc dobrze zajmować się tylko monotonnymi zadaniami, jak przyklejanie znaczków czy obieranie ziemniaków. Z drugiej jednak strony, jeżeli nagle zaczniemy analizować wyniki najnowszych badań ekonomicznych, czy postanowimy po tygodniu treningu zagrać w turnieju w tenisa lub zacząć biegle mówić po chińsku, prawdopodobnie zadanie nas przerośnie i szybko się zniechęcimy.

Nie jest łatwo osiągnąć stan spełnienia w pracy zawodowej. Prof. Heike Bruch odkryła, że wśród amerykańskich pracowników tylko 10 proc. przeżywa stan flow, co wymaga odpowiedniego