Siła serca przekracza siłę umysłu

fot.123rf

Od kiedy nauka zaczęła badać ludzki umysł, uświadamiała człowiekowi coraz większą jego potęgę. Dla starożytnych umysł wydawał się tak doskonały i trudny do zdefiniowania, że poświęcano mu wiele uwagi. Przez kolejne pokolenia odkrywano jego siłę, wskazując na wciąż nieodkryte jego obszary.
W motywacji i rozwoju osobistym poświęcono wiele uwagi na pracę z umysłem. Powstały setki tysięcy książek, które mówią o technikach doskonalenia umysłu. Przypisuje się mu niesamowite zdolności i moce, których człowiek sam jeszcze nie zrozumiał. Dzięki kolejnym odkryciom w tej dziedzinie coraz więcej ludzi zaczęło pokonywać kolejne granice własnej odwagi i możliwości. Na przestrzeni tysięcy lat człowiek dzięki umiejętności doskonalenia swojego umysłu zmienił świat nie do poznania. Mogłoby się wydawać, że osiągnęliśmy już wszystko i niewiele zostało rzeczy, które nas zaskoczą.

reklama

Jednak ta wspaniała zabawa w tysiącletniej rozgrywce w rezultacie zakończyła się dla człowieka przegraną. Niby tak wiele osiągnął, ale zagubił sam siebie. Niby ma wszystko, a jednak wciąż mu czegoś brakuje. Ten brak upatruje po raz kolejny w materialności i w świecie zewnętrznym. Ten świat z kolei definiuje przez narząd, który nauczył się wielbić. Umysł tak bardzo przysłonił mu obraz samego siebie, że brakuje mu wewnętrznej zgody na zrozumienie istoty, którą jest człowiek. Dał się wciągnąć w grę, której nie do końca rozumie. Uczestniczył w systemie edukacji, który skupia się na pracy nad umysłem. Przez lata edukacji oraz społecznego oddziaływania przestał rozumieć emocje i uczucia, z którymi umysł sobie nie radzi. Gdyby pochodziły z zewnątrz, to odpowiednio by zareagował, a tak próbuje je tłumić lub negować. Pochodzą ze środka każdego z nas. Stamtąd, gdzie umysł nie ma wstępu.

Zawsze pytaj serce, a dopiero potem konsultuj się w umysłem. Nigdy odwrotnie. Gdy zapytasz umysł, to już nie dopuści do głosu serca. To właśnie w sercu zapadają najtrafniejsze decyzje. I choć wiedziano o tym od wieków, to jednak było to zbyt banalne, aby to badać. Umysł wydawał się być ciekawszym i w rezultacie łatwiejszym do manipulacji. Serce zdecydowanie trudniej okiełznać, a tym samym oszukać. Rolą umysłu jest podtrzymanie nas bezpiecznie przy życiu. A więc jak może nam podpowiadać dobrze?

Dziś świat i ludzie coraz częściej poszukują kontaktu z samym sobą. Zaczął się proces odradzania ludzkich serc. Wracamy do źródła, które zostało nam przed tysiącleciami zaślepione przekonaniem o potędze ludzkiego umysłu. Serce sprowadzono jedynie do narządu, który odpowiedzialny jest za pompowanie krwi. Dziś już wiadomo, że ludzkie serce ma niesłychaną moc, z którą człowiek dopiero uczy się obcować. Następuje odradzanie prawdziwych wartości ukrytych w miłości i prawdzie. To one są głównym składnikiem samopoznania człowieka i odkrycia jego wielkiego potencjału. I choć to zagadnienie zaskakuje ludzi oczarowanych ideą umysłu, to jednak widzą w tym sens. Czują, że to jest ten element, którego poszukiwali i nie odnajdywali. Czuli się przez to samotni i pozbawieni zrozumienia.

Nadszedł czas, gdy poszukujących prawdy o sobie samych jest coraz więcej. Zmienia się energia ludzkiego wnętrza, które odnajduje najważniejszą cząstkę człowieczeństwa w sercu. Poszukiwanie piękna otaczającego nas świata zmieniło kierunek. Pobudzane są obszary w ludzkim ciele, które wciąż traktowane są jako coś zupełnie nowego. W rzeczywistości to poczucie cały czas towarzyszyło człowiekowi. Choć być może czekało właśnie na swój czas.

Krzysztof Liegmann: trener, nauczyciel i mówca motywacyjny. Autor książki „Życie i 101 przyjaciół”, Prezes Zarządu Architekci Umysłu, Prezes Fundacji Bezpieczny Brzuszek, przedsiębiorca, publicysta