Strategia bohatera a strategia ofiary – co się bardziej opłaca?

123rf.com

Masz poczucie winy? Nie dotrzymałeś obietnicy? Postaw się w roli ofiary! Badania Kurta Graya i jego współpracowników pokazują, że inni ludzie oceniają nasze winy jako mniejsze, jeśli widzą w nas osoby doświadczone przez los. Podkreślanie swoich bohaterskich, altruistycznych czynów działa odwrotnie – mówi Małgorzata Osowiecka, psycholog z Uniwersytetu SWPS w Sopocie.

W niektórych sytuacjach, takich jak rozprawa na sali sądowej, ludzie szczególnie dążą do uniknięcia winy za swoje złe uczynki. Najczęściej adwokaci używają do obrony oskarżonych dwóch strategii, przedstawiając ich jako bohaterów albo jako ofiary (ang. hero/victim strategy). W pierwszej starają się postawić swojego klienta w jak najlepszym świetle, na przykład jako zaangażowanego w działalność charytatywną dobroczyńcę. W drugiej przekonują, że klient jest tak naprawdę ofiarą. Szczególnie pożądane są informacje o krzywdzie z rąk rodziców, ale wszystkie sprytnie przytaczane argumenty o ogromie niesprawiedliwości i cierpienia, których miał doświadczyć oskarżony, mogą umniejszyć nawet największe przewinienia.

Obie strategie stosowane są z podobną częstością. Pojawia się zatem pytanie – która z nich jest bardziej skuteczna? Kurt Gray, który od dawna zajmuje się badaniami nad moralnością, zdecydowanie opowiada się za skutecznością tej drugiej. Naukowiec tłumaczy, że ludzie postrzegają ofiary jako pasywne, bezbronne istoty, nie mające większego wpływu na bieg zdarzeń i tym samym – niezdolne do czynienia dużego zła. Zupełnie inaczej ocenia się bohaterów, którzy plasują się na przeciwnym krańcu wymiaru sprawczości. Ludzie sądzą, że skoro takie osoby były w stanie z pasją i zaangażowaniem pomagać innym, najwyraźniej mieli też siłę, by ich krzywdzić, okradać i oszukiwać.

Eksperyment Kurta Graya
Kurt Gray wraz z zespołem badaczy chcieli sprawdzić, czy rzeczywiście ludzie będą skłonni pomniejszać winę osób przedstawianych przez eksperymentatorów jako ofiary. W pierwszym badaniu 90 uczestników czytało fikcyjne opisy trzech kucharzy pracujących razem w pewnej restauracji. Pierwszy był zaangażowany w działalność charytatywną, a drugi padł w dzieciństwie ofiarą poważnego wypadku samochodowego. Opis trzeciego kucharza przedstawiał charakter wykonywanej przez mężczyznę pracy, a więc był opisem neutralnym. Następnie badani dowiadywali się, że kuchnia, ignorując wyraźne preferencje klientki, wydała jej potrawę, na którą była uczulona. Wskutek tego kobieta trafiła do szpitala, a restauracja dostała wezwanie do sądu. Uczestnicy eksperymentu określali, który z pracowników w największym stopniu powinien za to odpowiedzieć. Wyniki są spójne z hipotezą – to kucharz opisywany jako ofiara wypadku był wskazywany najrzadziej, następnie kucharz – zwykły pracownik i w końcu bohaterski kucharz – działacz, który był postrzegany jako najbardziej winny zaniedbania.