Syndrom mistyfikatora. Dlaczego utrudniasz sobie osiągnięcie sukcesu?

123rf.com

Ludzie przekonani, że nie zasługują na odnoszone przez siebie sukcesy, często martwią się, że to, co właśnie osiągnęli stanowi szczyt ich możliwości i nic więcej w danej dziedzinie nie są w stanie osiągnąć. Takie myślenie czasami znajduje wyraz w działaniach, które rozwój człowieka mogą znacznie spowalniać, a czasem wręcz go hamować. Mam tu na myśli samoutrudnianie, które wydaje się jednym z największych zagrożeń dla ludzi doświadczających „syndromu mistyfikatora” – tłumaczy dr Jarosław Kulbat, psycholog społeczny, SWPS Wrocław.

Jaroslaw Kulbat, fot.SWPS

reklama

Samoutrudnianie polega na podejmowaniu działań, które obiektywnie zmniejszają szansę odniesienia sukcesów w realizowanych aktualnie zadaniach. Zachowania tego rodzaju przyjmują różne formy, jednak ich konsekwencje niemal zawsze sprowadzają się do ograniczenia dostępu do zasobów umysłowych czy fizycznych koniecznych do rozwiązania zadania.

Rodzajem samoutrudniania może być więc nadużywanie alkoholu, którego konsekwencje dla kondycji psychofizycznej są zazwyczaj katastrofalne. Rodzajem samoutrudniania jest też prokrastynacja, czyli celowe odwlekanie rozpoczęcia wykonania czy zakończenia działań niezbędnych do realizacji kolejnych etapów projektu.

Ostatecznie brak sukcesu, spowodowany samoutrudnianiem, utwierdza rzekomego mistyfikatora w przekonaniu, że jest wart mniej niż się wszystkim wydaje. Podejrzenia w końcu nabierają konkretnego kształtu, pojawiają się dowody.

Z drugiej strony zwróćmy uwagę, że samoutrudnianie poza tym, że utrudnia osiągniecie sukcesu ma też intrygujące następstwa, gdy sukces mimo wszystko zostanie osiągnięty. Osiągniecie sukcesu pomimo samoutrudniania dla mistyfikatora jest potwierdzeniem podejrzeń odnośnie własnej niekompetencji czy braku zdolności. Tak źle i tak niedobrze.

źródło: strefapsyche.swps.pl