Tomasz Srebnicki – porady: Czuję się bezużyteczna

fot.123rf

Bezradność jest mądrą, choć wymagającą nauczycielką życia.
Mam pewien problem, z którym naprawdę już nie mogę sobie poradzić. Jestem mamą dwójki dzieci, które chodzą do szkoły i przedszkola (młodsze od niedawna, od kilku miesięcy), oraz żoną męża, który pracuje i zarabia dosyć dużo. Ja w zasadzie nigdy nie musiałam pracować, kiedy dzieci były małe – to wiadomo, opiekowałam się nimi i ta sytuacja była mi właściwie na rękę. Teraz, kiedy przez te kilka godzin dzieci są w szkole i przedszkolu, czuję się dziwnie. Szukam pracy, choć w mojej okolicy ciężko znaleźć coś sensownego, i to w godzinach przedpołudniowych, kiedy dzieci są w szkole, bo potem muszę się nimi zająć, mąż wraca dość późno i nie mamy nikogo do pomocy. Z drugiej strony, jak już się jakaś oferta pojawia, z góry wiem, że sobie nie poradzę, bo nie mam prawie żadnego doświadczenia zawodowego. Czuję się z tym bardzo źle, kompletnie bezużyteczna, kiedy całe ranki zajmuję się tylko krzątaniną domową. Każdego dnia jestem zła na siebie o to, że nie mam pracy i wydaje mi się, że wszyscy mnie obmawiają za plecami, że jestem na utrzymaniu męża. Błagam o jakieś wskazówki. Co robić?

reklama

TOMASZ.SREBNICKIPo pierwsze, postaraj się dokładnie określić, co jest dla Ciebie problemem: czy to, że nie pracujesz, czy to, że w nowej pracy nie dasz rady, czy to, że ludzie obmawiają Cię za plecami. Po określeniu problemu wypracujesz albo wyszukasz wskazówki samodzielnie. Ja pozwolę sobie na podzielenie się z Tobą tym, co podpowiada mi moja intuicja. Być może wcale nie chcesz pracować i jest Ci z tym dobrze, ale jednocześnie uważasz, że ktoś, kto nie pracuje i jest na utrzymaniu męża, posiada jakieś negatywne cechy, szczególnie wtedy, gdy jest to źródłem pozytywnych emocji. Jeżeli tak jest, to zobacz, że pozostałe pytania służą tak naprawdę utrzymaniu w sobie wizji osoby ambitnej i dążącej do rozwoju i tego, aby nie być obmawianą przez innych (czyli dążącą do tego, aby być dobrze postrzeganą), twierdzącą, że chciałabym, ale „nie mogę“, „boję się“. Być może sądzisz, że inni myślą o Tobie: „jest ambitna, ale nie może i boi się”. Jeżeli ta łamigłówka ma dla Ciebie sens i źródło radości tkwi dla Ciebie obecnie w tym, że ktoś zarabia na Ciebie – to wspaniale. Być może jesteś ambitna i jednocześnie dążysz do rozwoju, ale niekoniecznie w tym momencie? I co w tym złego?

dr n. med. Tomasz Srebnicki certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, asystent na WUM, dyrektor dydaktyczny, wykładowca w Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej www.cbt.pl

Więcej listów od czytelników znajdziesz w każdym numerze SENSu w rubryce Listy do psychoterapeuty.

Masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić? Napisz do naszego eksperta: sens@zwierciadlo.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »