Uwaga! Internet uzależnia

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że Internet (a właściwie jego nadużycie) może być bardzo groźne nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Podczas, gdy wszyscy skupiają się na leczeniu alkoholizmu, zakupoholizmu, uzależnienia od narkotyków, zapominamy często o fali mniej znanego uzależnienia od Internetu – “siecioholizmu” czy “socjomani internetowej.”

reklama

Czym jest siecioholizm i socjomania?

Siecioholizm jest zjawiskiem uzależnienia użytkownika od sieci i związanych z nią aktywności, na przykład: notorycznym oglądaniem filmów online, klikaniem w stronę Poki w celu grania w gry komputerowe, przesiadywaniem na forach internetowych czy portalach społecznościowych. Jak wiemy, wszystko jest dla ludzi, ale kiedy nie potrafimy zapanować nad czasem spędzanym w sieci, bardzo szybko możemy stać się ofiarami tego uzależnienia. Jednym z rodzajów siecioholizmu jest socjomania, definiowana przez Wikipedię jako:

“zespół zależności polegający na wielogodzinnym korzystaniu z sieci internet, które jest dla pacjenta źródłem dystresu oraz negatywnie wpływa na jego funkcjonowanie w sferze fizycznej, psychicznej, interpersonalnej, społecznej, rodzinnej i ekonomicznej.”

Źródło: Wikipedia

Uzależnienie od Internetu jest zaskakująco bardzo trudne do zdefiniowania i zdiagnozowania. Przecież wszyscy są teraz online, każdy spędza większość czasu w sieci, a bycie offline nie jest cool. Ponadto, większość osób pracuje 8 godziny dziennie w biurze spędzając czas online. Czy w takiej sytuacji wszyscy jesteśmy ofiarami siecioholizmu? Tak i nie. Często zapominając o cienkiej granicy między prawidłowym a nieprawidłowym korzystaniem z Internetu, bardzo łatwo wpaść nam w pułapkę sieci. Osoba uzależniona to taka, która traci poczucie czasu przy komputerze, spędza przy nim wiele godzin zapominając o bożym świecie – obowiązkach rodzinnych, szkole, zadaniach domowych czy nawet jedzeniu. Nie oznacza to jednak, że każdy jest uzależniony, bo pograł w Vanario przez 2 godziny podczas weekendu lub ogląda codziennie wieczorem film na YouTube. Każda osoba uzależniona od Internetu przejawia pewne objawy, które dość łatwo jest zaobserwować. Niepokój, lęk, zwiększona ruchliwość, pobudzenie, podwyższone tętno, rozmawianie i myślenie tylko o Internecie, ograniczenie życia socjalnego, brak innych zainteresowań – to tylko kilka objawów siecioholizmu. Dochodzą do tego problemy ze wzrokiem, słuchem, zwiększony stres, często drgawki i notoryczne mruganie oczami. Brzmi znajomo? Jeżeli tak, to mamy ewidentnie do czynienia z uzależnieniem od Internetu.

Choć zwykle uważamy, że ten problem nigdy nas nie dotknie, często się mylimy. „Pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy temu, zaraz po wstaniu z łóżka, włączałam laptopa i sprawdzałam ostatnią aktualizację znanych gier stworzonych przez szwedzkiego programistę. Bardzo szybko stało się to moją obsesją, myślałam tylko o jednym – aby po powrocie ze studiów móc zagrać w gry minecraft. Teraz takie podejście wydaje mi się chore i nieprawidłowe, ale w tamtym momencie nie zdawałam sobie sprawy z wagi problemu, który pojawił się niespodziewanie” – wyznaje jedna z internautek.

Wiele osób przymyka oko na problem mówiąc, że to tylko dzieci padają ofiarami uzależnienia od Internetu. Przecież nas, dorosłych, to nie dotyczy. My w pełni świadomie kontrolujemy naszą aktywność online. Jednak czasami nie jest to takie łatwe . Gdy tylko zaczynamy tracić tę kontrolę, warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć w jakim kierunku zmierzamy.