W jakich warunkach odpoczywa psychika?

fot.123rf

– Najlepszy odpoczynek to taki, który odpowiada zapotrzebowaniu na zdarzenia wokół nas – zaznacza Agnieszka Mościcka-Teske, psycholog SWPS.
Dla jednych wymarzone wakacje to plaża, morze, leżak i dobra książka… czyli cudowny relaks pod parasolem! Inni z kolei potrzebują dużej aktywności, żeby czuć się dobrze; wysiłek fizyczny, wyprawa w nieznane, ciągłe zmiany – to ich żywioł.

reklama

Okazuje się, że każdy z nas ma w zasadzie stałą konstrukcję jeśli chodzi o zapotrzebowanie na bodźce, na stymulacje. Ten rodzaj zapotrzebowania jest dla nas charakterystyczne i niezmienny i wynika z naszej reaktywności. Osoby niskoreaktywne potrzebują ciągłych stymulacji, wytrzymują dużą ilość bodźców i wolniej się męczą.

Osoby wysokoreaktywne będą poszukiwać bardziej wyrównanej, jednostajnej stymulacji. Nie oznacza to, że odizolują się od świata na czas urlopu. Mogą np. wynająć sobie domek w górach lub nad jeziorem i jeździć stamtąd na wycieczki. Dłuższy pobyt w zatłoczonym, głośnym mieście zdecydowanie jest nie dla nich. W takich warunkach wysokoreaktywni szybko się męczą i stają się poirytowani. Nie wybiorą oni również sportów ekstremalnych jako formy spędzania czasu, bo „nadmiar wrażeń” może być dla nich wyczerpujący (zamiast pobudzający). Plusem wysokiej reaktywności, która wiąże się z dużą wrażliwością układu nerwowego, jest umiejętność szybkiego reagowania na sytuację.

Zdarza się też, że ktoś na co dzień, w życiu zawodowym, robi coś wbrew sobie, np. ceni sobie ciszę i spokój, a pracuje głównie z ludźmi. Albo jest osobą, która potrzebuje ciągłych urozmaiceń i nowych wyzwań, a wykonuje monotonną pracę przed komputerem. – Warto, żeby taka osoba dobrze zadbała o swój wypoczynek i dostosowała go do swoich potrzeb – zaznacza Agnieszka Mościcka-Teske – Takich osób jest na szczęście zdecydowana mniejszość. Natura jest na tyle mądra, że jeśli ktoś przez dłuższy czas będzie działał wbrew sobie, w końcu odczuje to fizycznie.

Pamiętajmy, że odpoczynek uzależniamy też od typu osobowości. Dlatego introwertycy wybiorą zdecydowanie kontakt z przyrodą, a ekstrawertycy kontakt z ludźmi. Nie warto namawiać za wszelką cenę introwertycznej koleżanki na wyjazd z grupą „znajomych” na Ibizę, gdzie zamierzamy chodzić na imprezy w klubach. Dla niej to będzie prawdziwa „męka”. Poprzez taki brak zrozumienia dla cudzych potrzeb możemy, co najwyżej, popsuć wakacyjną atmosferę…