Współczesna Matka Polka

fot.123rf

– Dobrze być jak najlepszą matką, a nie matką idealną – podkreśla dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog SWPS – Wiem, że bardzo trudno jest znaleźć kompromis między życiem domowym i własnym życiem, jednak obserwuję, że coraz więcej kobiet tę próbę podejmuje. Często z wielkim sukcesem dla siebie i rodziny.
Jaka jest współczesna polska mama? Można ją scharakteryzować?

reklama

Nie ma jednego wzorca matki w Polsce, choć jednym z dominujących jest bez wątpienia Matka Polka. Ale kim ona w ogóle jest? Zapytałam kiedyś moich studentów o to, kogo widzą gdy myślą „Matka Polka”. Powiedzieli, że widzą zmęczoną kobietę z siatkami pełnymi zakupów spożywczych dla rodziny. Można zatem powiedzieć, że Matka Polka to kobieta, która poświęciła się macierzyństwu i rodzinie, rezygnując po części z własnego życia i przyjemności.

Skąd w ogóle wziął się ten archetyp Matki Polki? Taki model jest typowo polskim zjawiskiem?

Rzeczywiście ten portret jest dość charakterystyczny dla kobiety polskiej. Dlaczego? Trudno wyjaśnić to z pewnością, ale myślę, że nie bez znaczenia jest historia naszego narodu, która naszpikowana jest dramatycznymi walkami, zaborami czy okupacją. Kobiety opiekowały się swoimi walczącymi mężczyznami – mężami i synami, a często także traciły ich w wyniku walk. Tym bardziej chciały zapewnić rodzinie dobrobyt, spokój i bezpieczeństwo. Potem w okresie PRLu, gdy mężowie działali politycznie albo byli więzieni, musiały często same dbać o dom. Ten wzorzec związany jest też z dominacją religii w Polsce. Idealną matką w świetle Kościoła jest matka, która się poświęca.

Rezygnując z siebie?

To się trochę w tej chwili zmienia, bo na szczęście czasy są inne niż kiedyś. Jednak w wielu domach ten archetyp pozostał i jest realizowany. Trudno jednoznacznie oceniać czy to dobrze czy źle i dla kogo. Z jednej strony poświęcająca się matka dba o dom i zaspokojenie potrzeb, więc to dobrze dla rodziny. Z drugiej jednak może ciążyć na dzieciach poczucie wdzięczności za to poświęcenie i prowadzić do problematycznego uwikłania emocjonalnego miedzy matką a pozostałymi domownikami. Dla kobiety bycie Matką Polką też może nieść pewne korzyści psychologiczne – np. poważanie społeczne, podziw, uznanie ze strony rodziny i osób z zewnątrz. Z drugiej jednak strony ciągłe poświęcanie się rodzi zmęczenie, frustracje i rozczarowanie życiem.

Na ile działa u nas ten wizerunek obecnie? Jak mocno jest zakorzeniony?

Ten wzorzec jest na tyle silny, że nawet kobiety, które decydują się na własny rozwój mają zwykle wyrzuty sumienia. Starają się więc zrekompensować to dzieciom jak tylko potrafią najlepiej, np. wykorzystując cały wolny czas po przyjściu z pracy na aktywną zabawę z dzieckiem. Nie przyznają się np. do tego, że czasem włączają dziecku bajkę. Jest to zresztą bardzo negatywnie postrzegane, gdy kobieta włącza dziecku bajkę, a sama czyta w tym czasie gazetę albo odpoczywa. A w moim przekonaniu, o ile nie jest to dominujący sposób opieki nad dzieckiem, nie ma nic złego w tym, że na chwilę zajmiemy dziecko bajką a same weźmiemy prysznic czy po prostu poleżymy na kanapie.

No tak, ceną za łamanie wzorca są wyrzuty sumienia, pomimo tego, że w obecnych czasach i tak na utrzymanie rodziny muszą zwykle pracować 2 osoby. W jakim więc kierunku ewoluuje ten wzorzec?

Współczesna matka musi być najlepsza we wszystkim! Z Matki Polki przekształca się w kobietę omnipotentną. Ma być świetną mamą, pracownicą, świetna w łóżku i w ogóle we wszystkim…. Rozwój społeczny idzie w takim kierunku, że jesteśmy coraz bardziej zależni od innych. Dążymy ciągle do perfekcjonizmu. Cokolwiek byśmy nie robili, musi to być aprobowane przez innych ludzi. Na skutek tej zależności dane wzorce ulegają wzmocnieniu i uzupełnieniu. U nas jest wzorzec kobiety, która musi być już nie tylko doskonałą matką i opiekunką domowego ogniska, ale musi się sprawdzać w nowych rolach. W pewnym momencie na to wszystko zwyczajnie nie starcza czasu. Doba ma tylko 24 godziny. Dlatego też kobiety w Polsce są tak sfrustrowane i przemęczone. Kiedyś musiały tylko dobrze dbać o dom i rodzinę, teraz łączą wiele różnych obowiązków.