Wu wei: sztuka odpuszczania

123rf.com

Gdy żuraw leci nad jeziorem, jego sylwetka odbija się w tafli wody,

reklama

ale ani on, ani jezioro nie mają na to wpływu. Według tao, tak trzeba postrzegać życie. W zmianie spojrzenia pomoże ci sztuka wu wei.
Wu wei w dosłownym tłumaczeniu znaczy „bezczynność”, „niedziałanie”, ale nie chodzi tu bynajmniej o bierność, próżniactwo czy olewanie wszystkiego. Raczej o pogodzenie się z tym, co nie jest od nas zależne, spokojne przyglądanie się temu, co nam się przydarza. Wu wei to robienie właściwych rzeczy we właściwym czasie. To skupienie się na teraźniejszości, niezamartwianie się o przyszłość i niegrzebanie się w przeszłości. To porzucenie przekonania, że zawsze o coś trzeba walczyć, coś wiedzieć, coś potrafić. Taoizm, z którego wywodzi się nauka wu wei, twierdzi, że zamiast siłować się z przeszkodami, lepiej zaakceptować fakt, że w życiu najczęściej jesteśmy bezradni wobec wydarzeń. Dlatego czasem warto poddać się nurtowi. Z ufnością, że zaniesie nas tam, gdzie powinien.

Sztuka odpuszczania

Theo Fischer, propagator taoizmu i autor książki „Wuwei. Płyń z prądem życia”, twierdzi, że najważniejszą nauką, jaką powinniśmy wynieść z wu wei, jest zaprzestanie walki: z własnymi niedoskonałościami, nieszczęściami, jakie nas spotykają, czy dziejową niesprawiedliwością. Fischer przekonuje, że to jedynie marnowanie siły. Zapewnia, że wszystkie rzeczy, których pragniemy, przyjdą do nas same, kiedy tylko przestaniemy o nie walczyć. I dodaje, że zwykle tę prawdę dostrzegamy w trudnych momentach.

Dlatego nie czekaj na kryzys, wprowadź zasady taoizmu już dziś. Może nie uda ci się od razu, ale próbować warto. Obok znajdziesz wskazówki, które pomogą ci płynąć z nurtem, a nie wbrew niemu.

1. Decyzje podejmuj spontanicznie. Nie analizuj nadmiernie sytuacji, zaufaj swojej intuicji. Im częściej będziesz z niej korzystała, tym bardziej wzrośnie jej siła.

2. Żyj tu i teraz. Korzystaj ze swojej pamięci, kiedy potrzebujesz wiedzy, jak coś zrobić, ale nie oddawaj się zbyt często wspomnieniom. Pozwalaj myślom przychodzić do ciebie i odchodzić.

3. Bądź cierpliwa. Na nic nie czekaj, przyjmuj to, co się zdarza, ze spokojem i absolutną akceptacją.

4. Nie walcz ze swoimi wadami. Postrzegaj je jako część siebie i starannie obserwuj. Pomogą ci zebrać wiedzę osobie samej. Wtedy nie będziesz już musiała słuchać rad innych ludzi dotyczących twojego życia. Będziesz za to kierować się swoim wewnętrznym autorytetem, nie będąc tego nawet świadomą.

5. Przestań się zamartwiać. Przeszłość minęła i nie ma sensu poświęcać jej więcej czasu. Jedyne przesłanie, jakie powinnaś z niej wynieść, brzmi: jeśli do tej pory radziłaś sobie z trudami życia, to znaczy, że dasz radę i teraz. A wszelkie błędy sprawiają, że jesteś tylko silniejsza.

6. Nie przywiązuj wagi do rzeczy, które nie są od ciebie zależne.Odpuść sobie kontrolę. Ciesz się z piękna i dobra, które cię spotyka, ale też się zbytnio do nich nie przywiązuj.

7. Bądź pracowita, ale nie rzucaj się w wir pracy. Nie wykorzystuj jej jako drogi ucieczki, jak i nie popadaj w przesadę z innymi aktywnościami, by zrekompensować sobie własne słabości. Pracuj dla przyjemności pracy, nie dla rezultatów.

8. Bądź twórcza i otwarta na świat. Wypowiadaj głośno swoje zdanie, ale dopuszczaj również inny punkt widzenia. Nie bądź uparta, ale jasno wyrażaj swoje poglądy, bez uciekania się do agresji.

9. Nie bądź uzależniona od przyjemności, ale pełna radości. Kiedy spotyka cię coś miłego, rozkoszuj się tym, ale potem idź dalej, aż spotka cię inna miła rzecz, choć nie będziesz jej wcale wypatrywała. Nie chowaj się za przyzwyczajeniami, które dają przyjemność, ale oddalają od prozy życia.

10. Nie przejmuj się zbytnio swoimi uczuciami. Przeżywaj je, akceptuj. Niech radość będzie radością, a smutek smutkiem. Nigdy nie wstydź się ich i nie wypieraj.

11. Odpuść sobie dążenie do władzy, zwycięstwa czy bogactwa.Wtedy przestaniesz być ich niewolnikiem, a jeśli przyjdą, przyjmiesz je ze spokojem.

12. W związku staraj się zachować wewnętrzną wolność. Kochaj bez chęci posiadania. Respektuj potrzeby swojego partnera oraz własne.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »