Wywiad z Wojciechem Eichelbergerem, autorem książki „Patchworkowe rodziny”

Z psychologiem rozmawia Piotr Kubica, warszawa.naszemiasto.pl

reklama

Ludzie, którzy decydują się na rodzinę patchworkową, nazwani są w książce “kaskaderami”. To aż tak karkołomna decyzja?

Jeszcze bardziej karkołomna niż kaskaderska. Profesjonalni kaskaderzy są na ogół świetnie przygotowani do ryzyka, które podejmują. Zanim zdecydują się na decydującą akcję dużo ćwiczą i starają się przewidzieć wszystkie możliwe niespodzianki. Skok w rodziną patchworkową rzadko bywa decyzją, najczęściej działamy wtedy pod wpływem silnego impulsu i emocji nie zdając sobie sprawy z tego jak trudną i nieprzewidywalną podróż rozpoczynamy. Ilość możliwych komplikacji, konfliktów, nagłych zwrotów akcji w patchworkowej rodzinie jest bowiem niemal nieskończona.

Pada też porównanie funkcjonowania w takiej rodzinie do zaocznych studiów psychologicznych na poziomie uniwersyteckim. Jakie są najważniejsze psychologiczne mechanizmy, które trzeba poznać?

Z tymi studiami to nieco przesadziłem ale patchworkowa rodzina jest z pewnością arcytrudnym wyzwaniem dla naszej emocjonalnej dojrzałości, na która składa się między innymi: znajomość samego siebie, zdolność do panowania nad emocjami, elastyczność, świetne kompetencje komunikacyjne, takt, cierpliwość, wytrwałość, dyscyplina, zdolność do wybaczania, dystans do samego siebie, pogoda ducha. Więc bardziej niż o uniwersytecką wiedzę psychologiczną chodzi tu o wysokie kompetencje z zakresu psychologii praktycznej.

Po czym poznać, że się udało? Że rodzina patchworkowa funkcjonuje dobrze?

Po tym, że ludzie z różnych rodzin pierwszych/poprzednich chętnie ze sobą rozmawiają i spędzają czas. Że dzieci z rożnych rodzin, z różnych ojców i matek się przyjaźnią i są równo traktowane przez wszystkich dorosłych. Także po tym, że przynajmniej część poprzyszywanych dzieci i rodziców/opiekunów chce spędzać ze sobą święta i wakacje. Ale uprzedzam, że doprowadzenie do tego zajmuje conajmniej kilka lat pracy.

Decydując się na rodzinę patchworkową, skąd można zaczerpnąć rady, wskazówek?

Najlepiej pogadać z tymi, którzy już mają za sobą kilka lat takiego stażu. Albo pójść na konsultację do psychologa/psychoterapeuty. Od dzisiaj zalecałbym także konieczne przeczytanie tej książki.

Jakie są plusy rodziny patchworkowej?

Ogromne wymagania, jakie przed nami stawia, co nie pozwala nam zastygnąć w pozie skończonego ideału albo mściciela albo ofiary. A także ogromna potencjalna siła i możliwość dawania wsparcia wszystkim jej członkom. Nie wspomnę o pomnożonej kilka razy ilości świątecznych prezentów dla dzieci.

Która część roku jest dla rodziny patchworkowej najbardziej skomplikowana? Święta? Wakacje?

Na początku Święta i wakacje. W tych okresach trzeba najwięcej przełamać w sobie.

Książka adresowana jest jedynie do ludzi, którzy czują, że nie radzą sobie z funkcjonowaniem w rodzinie patchworkowej, czy również ludzie zadowoleni ze swojej sytuacji wyniosą z niej coś przydatnego?

Książka oferuje dużo praktycznej wiedzy o konstruktywnym zarządzaniu relacjami z innymi ludźmi zarówno tymi dorosłymi jak i z dziećmi w trudnych sytuacjach emocjonalnych. To może przydać się każdemu. Wskazuje na skuteczne strategie unikania i rozwiązywania konfliktów i zasady jakimi warto się kierować w złożonych systemach rodzinnych.

Polecam wszystkim.

Warto sięgnąć po książkę „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć”. Książka dostępna będzie w naszej księgarni internetowej.