Zaburzenia odżywiania – skąd się biorą?

Istnieje wiele rodzajów zaburzeń odżywiania. Są to anoreksja, bulimia, jedzenie kompulsywne, napady objadania się czy zespół jedzenia nocnego. Każde z nich jest jednostką chorobową, którą powinno się leczyć, ale u źródeł wszystkich leżą podobne przyczyny. Należy też pamiętać, że wszystkie z nich są zaburzeniami psychicznymi i najlepszą opcją leczenia jest psychoterapia.
Ciało pod presją

reklama

Jedną z przyczyn zaburzeń odżywiania może być presja ze strony rodziców. Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było najmądrzejsze i najładniejsze i nie ma w tym nic złego. Problem rodzi się dopiero, kiedy rodzice na siłę próbują dopasować dziecko do swojego wyobrażenia. Może to rodzić w dziecku przekonanie, że rodzice nie będą go kochać, o ile nie będzie idealne, a w dorosłym życiu przekładać się na przekonanie, że tylko idealni ludzie są coś warci. Może to budzić niechęć do samego siebie i przekładać się na próbę utrzymania perfekcyjnej sylwetki za wszelką cenę.

Z powodu zaburzeń odżywiania cierpią w większości kobiety, a pierwsze problemy zaczynają się manifestować w okresie dojrzewania. Pod wpływem burzy hormonów psychika dziecka staje się jeszcze wrażliwsza i zdarza się, że dziewczynki nie akceptują tego, że ich ciało się zmienia. Pojawia się miesiączka, zaczynają rosnąć piersi i biodra. Anoreksja czy bulimia może stanowić chory sposób na poradzenie sobie z tym „problemem”. Wychudzone dziewczynki nie mają ani bioder, ani biustu, ich sylwetka przypomina sylwetkę dziecięcą lub chłopięcą, a wskutek niedożywienia zdarza się nawet, że przestają miesiączkować.

Kolejną z przyczyn zaburzeń może być presja ze strony rówieśników. Dzieci, które mają problemy z nadwagą są często nieakceptowane w szkole, wyzywane i szykanowane przez kolegów. Jeżeli rodzice w porę nie zauważą problemu i nie zaczną pomagać dziecku w zdrowym zredukowaniu wagi, takie dziecko może zacząć szukać własnego sposobu poradzenia sobie z problemem. Wtedy albo przestaje w ogóle jeść, albo zwraca zjedzone jedzenie, albo wmawiając sobie, że i tak jest gruby i nic z tym nie poradzi, zaczyna się kompulsywnie objadać. Poczucie bycia gorszym i szykanowanym ciągnie się za takimi ludźmi przez całe życie i może powodować problemy psychiczne w dorosłości.