Zapach a osobowość

fot.123rf

Nieświadomie zapamiętujemy, kto jak pachnie. Często kojarzymy to z charakterem tej osoby, z daleka poznajemy, że jest ona w pobliżu. Dobór perfum nie jest więc błahą sprawą.

reklama

Ostatnio dostałam SMS od przyjaciółki: „Czy byłaś może dzisiaj w kinie Luna? Czułam twój zapach”. Zdałam sobie sprawę, że od sześciu lat używam tych samych perfum. Nie to, żebym nie skusiła się w międzyczasie na inne, na półce stoi kilka flakonów, ale ich zawartość ubywa w żółwim tempie. Są raczej ozdobą, bo gdy się nimi spryskam – choć uważam je za piękne – czuję się obco w swojej skórze. Czasem używam ich wręcz świadomie na przekór. Żeby zmylić samą siebie albo otoczenie.

Po jednym dniu porzucam tę grę i wracam do tych jedynych.

Niemiecki psycholog dr Joachim Mensing twierdzi, że istnieje związek pomiędzy naszą osobowością, nastrojem a wyborem perfum. Z jednej strony podświadomie wybieramy aromaty, które albo przypominają nam dobre sytuacje, np. te z dzieciństwa czy wakacji. Z drugiej „perfumy to sposób na osobistą przemianę, mają nam pomóc się przenieść z naszego »aktualnego ja« – tego jak się czujemy – do »idealnego ja« albo przynajmniej przybliżyć nas do tego, jak chcielibyśmy się czuć. Za wybranym zapachem kryje się nieuświadamiane często sekretne życzenie, by postrzegano nas np. bardziej kobieco, męsko, jako bardziej zmysłowe, bardziej dynamiczne czy zdecydowane osoby niż w rzeczywistości jesteśmy” – mówi psycholog. Jeśli chcemy dopasować perfumy do swojej osobowości, kierujmy się zatem instynktem, a nie modą czy kształtem flakonu. A jeżeli chcemy komuś ofiarować zapach w prezencie, najpierw powinniśmy się tej osobie dobrze przyjrzeć i ustalić kilka kwestii. Czy twoja przyjaciółka jest nieśmiała czy przebojowa, czy lubi nosić się na jasno, kolorowo, a może na czarno, wybiera ubrania na luzie czy eleganckie, uprawia sporty czy raczej woli wolny czas spędzać w galeriach, a może w kawiarniach…

Perfumy, w których dominują ciepłe nuty drzewne: cedr, drzewo sandałowe, paczuli, kardamon z odrobiną świeżości cytrusów – będą stapiać się ze skórą osób kochających naturę, kipiących zmysłowością, wolących otulić się kaszmirowym szalem i ruszyć na wycieczkę po lesie czy spędzić weekend za miastem niż w klubie w mieście. Romantyczki, wzruszające się na klasycznych filmach, te, u których zawsze na stole stoi bukiet kwiatów, przyciągną zapachy kwiatowe, bardziej tradycyjne. Tajemnicze, lubiące czerń, zdecydowane i odważne kobiety chętniej sięgną po orientalne aromaty: wanilię, cynamon, goździki, pieprz czy egzotyczne kwiaty. Trudno będzie zapomnieć o nich jeszcze długo po ich wyjściu. Młodsze dziewczyny, albo raczej te młode duchem, wesołe, aktywne i lubiące się dużo śmiać i bawić, dobrze czują się w zapachach orzeźwiających, pełnych owoców, jak melon, malina, brzoskwinia, grejpfrut czy pomarańcza. Pozostały jeszcze nuty tzw. zielone, które kojarzą się ze świeżo skoszoną trawą, rosą, ziemią, ogórkiem, ziołami, miętą, bazylią. Te lubią osoby noszące się w jasnych kolorach, z dystansem do rzeczywistości, z dużą dawką luzu, ceniące sobie czas spędzony na medytacji, stroniące od hałasu.

Nie są to sztywne zasady, ale mając taką podpowiedź, łatwiej znaleźć ten właściwy zapach, z którym ty czy bliska ci osoba nie będzie chciała rozstawać się przez lata.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »